Rozstrzelone prognozy wróżą gorący lipiec na GPW

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 01-07-2009, 12:13

Optymiści wieszczą wzrost WIG20 do 2000 pkt, pesymiści — spadek do 1300 pkt.

Za nami udany miesiąc, kwartał oraz półrocze. Co dalej? W lipcu analitycy na ogół nie spodziewają się fajerwerków.

Przed nami lipiec, pierwszy wakacyjny miesiąc, który w ostatnich latach sprzyjał zarabianiu na GPW. Tak było chociażby w 2008 roku i latach 2005 i 2006. Teraz wielu analityków twierdzi, że rynek czeka korekta, choć ostatnie sesje zasygnalizowały siłę indeksów.

— Niskie ostatnio obroty sugerują w lipcu marazm i trend boczny. Odpoczynek byłby wskazany, ale patrząc chociażby na surowce, cały rynek wydaje się mocny. Ponownie widać dużą chęć pokonania przez amerykańskiego SP ważnego oporu na poziomie 945 pkt. Pokonanie tego pułapu byłoby dużym wsparciem dla naszej giełdy — uważa Piotr Kuczyński, główny analityk Xeliona.

Na dwoje babka...
Jednak na razie wariant optymistyczny zakłada lipcową konsolidację w okolicach obecnych poziomów lub co najwyżej niewielkie wzrosty.

— Ostatnie tygodnie pokazały siłę rynku. Korekta po wzroście w marcu i kwietniu przybrała formę konsolidacji wokół poziomu 1900 pkt na WIG20. Podobny scenariusz widoczny był na zachodnich indeksach i rynku surowców. To pokazuje, iż wbrew wciąż sporej grupie pesymistów, rynek może dalej wspinać się w górę — ocenia Marek Rogalski, analityk DM BOŚ. Na koniec miesiąca analityk widzi WIG20 w okolicach 2000 pkt.

Inna prognoza zakłada, że WIG20 może poruszać się w przedziale 1750-1950 pkt. Należy ona do Marcina Materny, dyrektora działu analiz Millennium DM.

— Nie spodziewam się żadnych fajerwerków. Nadal powinien dominować popyt na mniejsze spółki — podkreśla Marcin Materna.

Eksperci zauważają, że rozpoczęliśmy wakacje i mamy za sobą silne wzrosty. W związku z tym nie ma co liczyć, że szybko i łatwo pokonamy ostatnie szczyty.

— W lipcu indeks WIG20 może spaść w okolice 1800 pkt. Byłaby to wartość godziwa indeksu — uważa Maciej Bobrowski, dyrektor działu analiz Beskidzkiego Domu Maklerskiego.

To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
×
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Według Marcina Lachowskiego, analityka BM BGŻ, w tym miesiącu możemy mieć do czynienia z mocniejszą korektą, a spadek WIG20 poniżej 1820 pkt powinien otworzyć drogę do dalszej przeceny. Najbardziej radykalne prognozy zakładają testowanie lutowych dołków.

— Trzeba liczyć się, że w lipcu bańka oczekiwań może prysnąć. Na rynkach bowiem doszło do nadinterpretacji, że w gospodarce dojdzie do szybkiej poprawy. Szczególnie widać to w Europie. Efekt bańki może kosztować zejście WIG20 nawet do 1300-1350 pkt i to już w lipcu — ostrzega Wojciech Szymon Kowalski, główny analityk Inwest Consulting. Warto zauważyć, że w naszej czerwcowej ankiecie Kowalski obstawiał WIG20 na poziomie 1964 pkt na koniec miesiąca i w sumie niewiele się pomylił.

Polowanie na maluchy
Mimo czarnych scenariuszy w lipcu nie powinno jednak brakować spółek, na których będzie można nieźle zarobić.

— Inwestorzy będą grali pod wyniki finansowe z drugiego kwartału. Na pierwszym planie znajdą się spółki, które mają uznaną renomę oraz silną pozycję rynkową. Lipiec może należeć do mniejszych i średnich spó- łek. W przypadku blue chipów zalecałbym ostrożność — prognozuje Kowalski.

Także Marcin Materna oczekuje w najbliższych tygodniach polowania na mniejsze spółki, które mogą poprawić wyniki.

Dobre II półrocze
A czego można się spodziewać po całym drugim półroczu? Tu również pesymistyczne wizje przeplatają się z optymistycznymi.

— Oczekiwałbym kontynuacji trendu wzrostowego, choć już nie takiej dynamiki jak w drugim kwartale — przyznaje Marcin Materna.

W ocenie Marka Ro- galskiego na koniec roku WIG20 może osiągnąć 2600 pkt.

— Inwestorzy powinni zwracać uwagę na zachowanie się rynku surowców mierzonego indeksem CRB. Teoria cykli sugeruje, że zwyżki mogą utrzymać się jeszcze przez rok — zaznacza analityk DM BOŚ.

Pesymiści jednak ostrzegają.

— Nie ma powodów, by drugie półrocze było dobre na giełdzie, bo wcale nie jest pewna szybka poprawa gospodarcza na świecie. Już pod koniec lata lub na jesieni może okazać się, że dane makro nie sprostają oczekiwaniom i giełda będzie musiała oddać część wcześniejszych wzrostów — ocenia Maciej Bobrowski.IIIIII

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane