Rozszerza się strajk lekarzy, związkowcy chcą śledztwa w sprawie wyzysku

Polska Agencja Prasowa SA
29-05-2006, 18:34

W poniedziałek do strajkujących w kraju 70 szpitali dołączyły kolejne placówki. Protestujący lekarze zwrócili się do ministra sprawiedliwości o wszczęcie śledztwa w sprawie wyzysku w "przedsiębiorstwie państwowym służba zdrowia" i zaapelowali o mediację do Rzecznika Praw Obywatelskich. Dyrektor łódzkiego szpitala MSWiA zawiadomił prokuraturę o nielegalnym jego zdaniem strajku.

W poniedziałek do strajkujących w kraju 70 szpitali dołączyły kolejne placówki. Protestujący lekarze zwrócili się do ministra sprawiedliwości o wszczęcie śledztwa w sprawie wyzysku w "przedsiębiorstwie państwowym służba zdrowia" i zaapelowali o mediację do Rzecznika Praw Obywatelskich. Dyrektor łódzkiego szpitala MSWiA zawiadomił prokuraturę o nielegalnym jego zdaniem strajku.

W Świętokrzyskiem bezterminową akcję strajkową rozpoczęli lekarze w 16 szpitalach. Na Śląsku do protestu dołączyli lekarze z dwóch kolejnych, a jeszcze w poniedziałek ma prawdopodobnie zapaść decyzja o przeprowadzeniu w regionie strajku generalnego. Na Lubelszczyźnie, gdzie strajki trwają trzeci tydzień, protestowało 16 placówek służby zdrowia.

Lekarze żądają natychmiastowych podwyżek płac o 30 proc. i 100-procentowych podwyżek w przyszłym roku. Chcą także zwiększenia nakładów na opiekę zdrowotną do 6 proc. PKB. Obecnie jest to 3,9 proc. PKB rocznie. Rząd obiecał 30-proc. podwyżki od października tego roku. 

W czasie strajku nieczynne są poradnie specjalistyczne, nie są wykonywane planowane zabiegi ani badania diagnostyczne z wyjątkiem przypadków ratujących życie i zdrowie. Przyjęcia pacjentów do szpitali są ograniczone do przypadków bezwzględnie wymagających hospitalizacji.

Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy (OZZL) i Krajowy Komitet Strajkowy Lekarzy zwróciły się do Rzecznika Praw Obywatelskich o mediację w rozmowach z rządem. Jak napisał OZZL w liście do RPO, strajkujący lekarze "nie chcą dalszej eskalacji konfliktów i niepokoju".

OZZL zwrócił się także do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry z wnioskiem o wszczęcie śledztwa w sprawie wyzysku lekarzy w "przedsiębiorstwie państwowym służba zdrowia" (tak lekarze nazywają system opieki zdrowotnej w Polsce). "Jest wiele symptomów, iż działa tam zaplanowana machina niemal niewolniczej pracy, a prawa człowieka są nieważne" - czytamy w liście przesłanym w poniedziałek PAP, podpisanym przez przewodniczącego OZZL Krzysztofa Bukiela.

Według związku, specjalista, który w innych działach gospodarki otrzymuje wynagrodzenie od kilku do kilkunastu "średnich krajowych", w służbie zdrowia zarabia od 1/2 do 3/4 średniego wynagrodzenia.

Zdaniem lekarzy, niestosowane są także wobec nich przepisy o czasie pracy. "+Biali niewolnicy+ zmuszani są do świadczenia pracy nawet przez 55 godzin bez przerwy i 300, niekiedy 400 godzin miesięcznie, albo spycha się ich do szarej strefy" - czytamy w liście OZZL.

W Świętokrzyskiem oprócz 16 szpitali, lekarze strajkują także w dwóch zespołach poradni specjalistycznych. W regionie w strajku bierze udział większość szpitali. Akcja nie objęła Świętokrzyskiego Centrum Onkologii w Kielcach oraz szpitali w Pińczowie, Busku-Zdroju, Kazimierzy Wielkiej i Chmielniku. Za kilka dni do protestu dołączy lecznica w Sandomierzu.

Na Lubelszczyźnie po strajku trwającym od 15 maja do normalnej pracy przystąpiły Dziecięcy Szpital Kliniczny w Lublinie oraz szpital w Białej Podlaskiej. Komitety protestacyjne podpisały w nich porozumienia z dyrektorami o 30-procentowych podwyżkach płac dla pracowników. Przyłączył się natomiast do strajku kolejny szpital - im. Jana Pawła II w Zamościu. Od wtorku strajk ma rozpocząć się w szpitalu w Puławach.

W poniedziałek w Lublinie strajkowały cztery szpitale - Wojewódzki Szpital Specjalistyczny, Szpital im. Jana Bożego, Szpital Neuropsychiatryczny i Szpital Kolejowy - oraz Wojewódzka Przychodnia Stomatologiczna. Strajk trwał także w szpitalach w Lubartowie, Kraśniku, Janowie Lubelskim, Parczewie, Radzyniu Podlaskim, Międzyrzecu Podlaskim, Krasnymstawie, Chełmie, Bychawie, Bełżycach i Zamościu.

Na Śląsku od trzech tygodni pracuje w trybie zbliżonym do ostrego dyżuru 18 placówek. Do protestu dołączyli w poniedziałek lekarze ze szpitala wojewódzkiego Najświętszej Marii Panny w Częstochowie oraz Szpitala Powiatowego w Pyskowicach.

Trwają też protesty lekarzy szpitala psychiatrycznego w Gostyninie-Zalesiu oraz pielęgniarek, położnych i personelu pomocniczego w szpitalu w Sierpcu (Mazowieckie).

Dyrektor łódzkiego szpitala Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Wojciech Szrajber uznał, że trwający w szpitalu strajk jest nielegalny i złożył doniesienie do prokuratury. Wezwał strajkujących lekarzy do natychmiastowego zakończenia trwającego od 9 maja protestu. W ubiegły czwartek wicepremier, szef MSWiA Ludwik Dorn polecił opracowanie analizy na temat możliwości i ewentualnych skutków likwidacji tej placówki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Rozszerza się strajk lekarzy, związkowcy chcą śledztwa w sprawie wyzysku