RPP dojrzewa do podwyżki

Bartosz Krzyżaniak
opublikowano: 26-06-2007, 00:00

Jeśli nie w czerwcu, to w lipcu RPP podniesie stopy procentowe — przewidują ekonomiści. I na tym się nie skończy.

Jeśli nie w czerwcu, to w lipcu RPP podniesie stopy procentowe — przewidują ekonomiści. I na tym się nie skończy.

Jeszcze miesiąc temu wielu ekonomistów przewidywało, że na podwyżki stóp procentowych trzeba czekać co najmniej do jesieni. Dziś rynek zastanawia się, czy Rada Polityki Pieniężnej (RPP) podwyższy koszt kredytu już podczas rozpoczynającego się dziś posiedzenia, czy zaczeka do lipca.

— Z wywiadów z członkami RPP wynika, że rośnie ich skłonność do podnoszenia stóp. To oznacza, że w niedługim czasie szykują się podwyżki. Dlatego zmieniliśmy prognozę z października na lipiec — mówi Jacek Wiśniewski, ekonomista Raiffeisen Banku.

Prognozy zmienił też Rafał Benecki, ekonomista ING.

— To za sprawą wypowiedzi Jana Czekaja z RPP, od którego głosu dużo zależy. Powiedział ostatnio, że podstawą do podjęcia decyzji będą dane za maj i czerwiec i że w czerwcu, a tym bardziej w lipcu, obraz może być bardziej klarowny, co spowoduje, że członkowie RPP staną się bardziej jednomyślni — mówi Rafał Benecki.

Oprócz spadającego bezrobocia, które pod koniec maja wyniosło prawdopodobnie 13 proc. (dziś poznamy oficjalne dane), szybko rosnących wynagrodzeń i wysokiej dynamiki konsumpcji (prognozy rynkowe mówią o ponad 15-procentowej dynamice sprzedaży detalicznej w maju) wkrótce pojawią się nowe czynniki, mogące podnieść indeksy cen.

— To impuls fiskalny spowodowany obniżką składki rentowej i coroczną indeksacją rent i emerytur, który będzie dodatkowo wspierał popyt. Pod koniec roku inflacja wzrośnie powyżej celu NBP (2,5 proc. — red.) do około 2,8 proc. — uważa Rafał Benecki.

Także zdaniem Marcina Bilbina, analityka Pekao, podwyżka stóp nastąpi w lipcu.

— Nie widzę powodów, dla których RPP miałaby z tym czekać. Otoczenie ekonomiczne wskazuje, że presja inflacyjna będzie rosła, co powinno się spotkać z prewencyjnym działaniem władz monetarnych.

— Opinie na temat terminu podwyżki stóp są podzielone, a prawdopodobieństwo ruchu w czerwcu i lipcu rozkłada się równomiernie — mówi Marcin Bilbin.

Dodaje, że w ciągu ostatnich dwóch tygodni nastąpiła jakościowa zmiana co do przewidywań przyszłości stóp: rynek prognozuje, że do końca roku stopy wzrosną o ponad 50 pkt.

— Nie są to sporadyczne, dostosowawcze podwyżki: możemy mówić o cyklu podwyżek stóp, które w przyszłym roku znajdą się powyżej 5 proc. — uważa analityk Pekao.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartosz Krzyżaniak

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu