RPP: gołębie i jastrzębie obawiają się tygrysa

Kazimierz Krupa
opublikowano: 21-07-2003, 00:00

Rząd premiera Leszka Millera chce osiągnąć porozumienie z Radą Polityki Pieniężnej (RPP) w sprawie takiego kształtowania polityki pieniężnej, które wspomogłoby kondycję gospodarki. A porozumienie to rozumie tak, że RPP powinna obniżyć stopy procentowe. „W dalszym ciągu twierdzę, że jest duża przestrzeń dla obniżki stóp procentowych. Polska nie jest zagrożona inflacją” — stwierdził Miller.

Tymczasem RPP, na zakończonym wczoraj posiedzeniu, zgodnie z oczekiwaniami analityków, postanowiła nie obniżać podstawowych stóp procentowych i utrzymała neutralne nastawienie w polityce pieniężnej. Decyzja nie była niespodzianką, chociaż część rynku liczyła na redukcję rezerw obowiązkowych banków. Mimo zapowiedzi rozpoczęcia dyskusji na ten temat, pozostały one na poziomie 4,5 proc.

Wygląda więc na to, że albo z fotela premiera inaczej widać otaczającą nas rzeczywistość, albo odtrąbione ocieplenie na linii rząd–NBP należy uznać za głęboko przesadzone i przedwczesne. Tym bardziej że spotkanie z rządem, poprzedzające posiedzenie RPP, dotyczyło zupełnie innych tematów. Rozmawiano o strategii wejścia Polski do strefy euro, zarządzaniu długiem publicznym i funkcjonowaniu sektora bankowego, a nie kształtowaniu polityki monetarnej, która jest sferą zastrzeżoną dla RPP. W komentarzach, zarówno wicepremier Hausner, jak i prezes Balcerowicz, ograniczyli się do dyplomatycznych zapewnień o wzajemnym zrozumieniu, ciepłym klimacie, dobrym początku kontaktów. Konkretny, jak zwykle, był jedynie Bogusław Grabowski z RPP: „Do kolejnego spotkania dojdzie zapewne po wakacjach. Podczas dzisiejszych rozmów nie było żadnych szczegółowych rozważań, ani negocjacji. Członkowie RPP i przedstawiciele rządu zaprezentowali swe stanowiska”. Mówiąc wprost: każdy przedstawił swoje poglądy i wysokie strony rozeszły się do swoich zajęć.

Decyzja banku centralnego oznacza przerwanie serii cięć. Od lutego 2001 r. RPP zdecydowała się na 20 redukcji stóp procentowych. W ich wyniku podstawowa stopa referencyjna wynosi od 26 czerwca 5,25 proc., stopa redyskonta weksli — 5,75 proc., stopa lombardowa — 6,75 proc., a stopa oprocentowania lokat terminowych przyjmowanych przez NBP od banków — 3,75 proc. W tym roku RPP obniżała podstawową stopę co miesiąc, sześć razy, każdorazowo o 25 punktów bazowych.

Ostatnia decyzja, pozostawiająca stopy procentowe bez zmian i utrzymująca neutralne nastawienie w polityce pieniężnej, nie jest zaskoczeniem, a raczej konsekwencją decyzji poprzednich i jednoznacznych wypowiedzi członków RPP, a przede wszystkim prezesa Balcerowicza. Grono „dziesięciu gniewnych ludzi”, w wyniku tragicznego wypadku Janusza Krzyżewskiego, zmniejszyło się do dziewięciu. Ale nawet gdyby posiedzenie odbywało się w pełnym składzie, decyzja, zapewne, byłaby identyczna. W uszczuplonym składzie, w sposób automatyczny, przewagę uzyskują jastrzębie (patrz zestawienie) i o kolejnej obniżce nie mogło być nawet mowy. Należy domniemywać, że podobnie będzie podczas kolejnego, sierpniowego posiedzenia.

Teraz na plan pierwszy wybijają się dwa tematy. Najwięcej emocji wzbudzi zapewne uzupełnianie składu rady, które ma się dokonać na pierwszym posiedzeniu Sejmu po wakacyjnej przerwie, czyli pod koniec sierpnia (kandydatury należy zgłaszać do końca lipca). Kluby SLD i PSL zdają się poważnie rozpatrywać kandydaturę byłego wicepremiera i ministra finansów, Grzegorza „Tygrysa” Kołodki. Aż strach pomyśleć. Drugi problem, znacznie poważniejszy, to zapowiadane już przez prezesa Balcerowicza i kilku członków RPP podjęcie prac nad obniżką rezerw obowiązkowych dla banków z obecnych 4,5 proc. do poziomu 2 proc., czyli obowiązującego w UE. To, oprócz stóp, może być prawdziwą dźwignią gospodarki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kazimierz Krupa

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / RPP: gołębie i jastrzębie obawiają się tygrysa