RPP zabrała PZU 200 mln zł

Grzegorz Nawacki
13-05-2011, 00:00

Zysk przebił konsensus analityków o 30 proc. Ale to zasługa zdarzeń jednorazowych.

Zysk przebił konsensus analityków o 30 proc. Ale to zasługa zdarzeń jednorazowych.

Rewelacja — tak na pierwszy rzut oka wyglądają wyniki PZU. W pierwszym kwartale zarobił 791,8 mln zł, o 30 proc. więcej od średniej oczekiwań analityków ankietowanych przez PAP (609 mln zł). Ci w euforię nie wpadli.

— Wyniki są umiarkowanie pozytywne, na pewno nie tak rewelacyjne, jak wskazywałaby różnica z konsensusem. Duży wpływ miały czynniki jednorazowe. Ale widać stałe pozytywne trendy — wzrost przypisu i udziału w rynku polis komunikacyjnych i niską szkodowość. Niepokojące jest to, że w innych ubezpieczeniach są bardzo niskie, jednocyfrowe, wzrosty — mówi Piotr Palenik, analityk ING Securities.

Analityków zaskoczyła m.in. skala rozwiązanych rezerw i zmiana sposobu konsolidacji Armatury (PZU ma prawie 65 proc. akcji), która dołożyła blisko 119 mln zł do zysku netto.

— Wyniki PZU są całkiem solidne. Była mowa, że rezerw zostało 1 mld zł, rozwiązanie w tym kwartale rezerw o wartości 220 mln zł jest zaskoczeniem, oczekiwałem 130 mln zł. Ale nawet czysty wynik jest dobry, widać poprawę i są symptomy, że to trwałe zjawisko, szczególnie w segmencie majątkowym — mówi Tomasz Bursa, analityk Ipopemy Securities.

W tym roku nie było też szkód śniegowych, choć z kolei mróz odbił się na uprawach: szkody rolne kosztowały ubezpieczyciela 80 mln zł. Zabolała także podwyżka stóp procentowych.

— O ponad 435 mln zł mniej zarobiliśmy na działalności lokacyjnej, co wynika w dużej mierze z decyzji Rady Polityki Pieniężnej — mamy 38 mld zł w obligacjach rządowych i natychmiast odczuwamy podwyżkę stóp, ale w długim okresie da nam to wyższe kupony. Obniżyło to wynik o ponad 200 mln zł — mówi Andrzej Klesyk, prezes PZU.

W tym kwartale rada już dwukrotnie podniosła stopy, i prawdopodobnie nie zakończyła jeszcze cyklu zacieśniania polityki monetarnej.

— Przebudowaliśmy portfel, zmieniliśmy zapadalność. Niektóre pozycje sprzedaliśmy realizując stratę, ale dzięki temu w przyszłości podwyżki stóp będą mniej bolesne — mówi Przemysław Dąbrowski, członek zarządu PZU.

— Spowodowało to pewne koszty, ale w długim terminie to dobry ruch — ocenia Tomasz Bursa.

Mimo że na inwestycjach gigant zarobił o 435 mln zł mniej niż roku temu, zysk był niższy tylko o 16 mln zł.

— To zasługa poprawy wyniku z działalności ubezpieczeniowej w majątku. Po raz pierwszy w historii z OC w segmencie indywidualnym zebraliśmy tyle co rok wcześniej, a w AC mieliśmy bardzo dużą dynamikę i zwiększyliśmy udział w rynku. W korporacyjnym wyszliśmy na plus — mówi Andrzej Klesyk.

Tomasz Bursa chwali PZU za odzyskanie rentowności w korporacjach.

— W ubezpieczeniach komunikacyjnych indywidualnych PZU zanotowano ponad 50-procentową poprawę wyniku technicznego. Spadły koszty administracyjne, a biorąc pod uwagę zapowiedź zwolnień, można oczekiwać dalszych spadków, niestety, rosną koszty akwizycji — mówi Tomasz Bursa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawacki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / RPP zabrała PZU 200 mln zł