RPP zaostrzy nastawienie, ale na podwyżki stóp trzeba będzie jeszcze poczekać - analitycy

26-04-2004, 10:50

ISB: Z dnia na dzień rośnie prawdopodobieństwo, że Rada Polityki Pieniężnej (RPP) zaostrzy swoje nastawienie już na kwietniowym posiedzeniu. O podwyżkach stóp nie ma jednak jeszcze w najbliższym czasie mowy – musi się najpierw wyjaśnić, czy silne ożywienie gospodarcze będzie trwałe, czy też nie. A tutaj wciąż dominuje niepewność i pesymizm.

Wszyscy analitycy ankietowani przez agencję ISB uważają, że do podwyżki stóp w kwietniu nie dojdzie. Wielu uważa zaś, że zbliża się już zmiana nastawienia – co może nastąpić nawet w kwietniu – na restrykcyjne z obecnie neutralnego. Oczekiwania odnośnie poziomu stóp procentowych banku centralnego w maju kształtują się podobnie (czyli brak oczekiwań na zmiany). W dalszym okresie istnieje już rozbieżność.

POLITYKA: CO Z PLANEM HAUSNERA?

„Jeśli dojdzie do jakichkolwiek zmian na kwietniowym posiedzeniu RPP, to będzie to zmiana nastawienia na restrykcyjne. Rada skupi się w kwietniu na dobrych danych makroekonomicznych, ale przede wszystkim na czynnikach politycznych” – powiedział Marcin Mrowiec, ekonomista Banku BPH.

Główna niepewność wiąże się już od dłuższego czasu właśnie z polityką. Nie wiadomo, czy pozytywnie postrzegany przez inwestorów na rynkach finansowych Marek Belka, kandydat na nowego premiera, będzie w stanie uzyskać wotum zaufania dla swojego rządu.

Brak jasności co do kształtu przyszłego rządu, terminu wyborów parlamentarnych, oraz tego, czy nawet, jeśli nowy rząd powstanie, będzie on miał stabilną większość, stawia pod znakiem zapytania sprawę chyba najważniejszą – plan naprawy finansów publicznych autorstwa obecnego wicepremiera Jerzego Hausnera.

„Decyzja Platformy Obywatelskiej (PO), że nie poprze ustawy o waloryzacji rent i emerytur, podważa scenariusz, że jednak jakoś uda się przepchnąć ustawy Hausnera. Coraz wyraźniej brakuje siły i chęci, aby tę reformę finansów wprowadzić. A to będzie bardzo istotny czynnik dla RPP, która wielokrotnie to podkreślała znaczenie finansów publicznych dla swoich decyzji” – powiedział Mrowiec.

CZY OŻYWIENIE BĘDZIE TRWAŁE?

Do niepewności związanej z polityką oraz szansami wprowadzenia planu Hausnera dołącza również coraz szybsze tempo ożywienia gospodarczego oraz obawy, że mimo, iż inflacja jest wciąż pod kontrolą, zacznie rosnąć bardziej dynamicznie. Ostatecznie jednak te czynniki doprowadzą do zmiany nastawienia na restrykcyjne, gdyż na podwyżki stóp jest jeszcze za wcześnie. Nie wiadomo, czy to ożywienie się faktycznie utrzyma. Nie wskazują na to przede wszystkim inwestycje w polskiej gospodarce, których wciąż brak.

„Wzrost jest napędzany eksportem i obawami ludzi przed wzrostem cen po wejściu do Unii Europejskiej (UE). Nie wynika to z poprawy sytuacji gospodarstw domowych. Obawiamy się więc, że po 1 maja te dynamiczne i silny obecnie trendy będą się już inaczej kształtowały” – powiedziała Katarzyna Zajdel-Kurowska, ekonomista Citibanku Handlowego.

W pierwszych trzech miesiącach 2004 roku rekordy biła produkcja przemysłowa i sprzedaż detaliczna. Dobre były dane o eksporcie i bilansie płatniczym. W efekcie podwyższone zostały prognozy wzrostu Produktu Krajowego Brutto (PKB) w tym okresie nawet do ponad 6%.

„Wzrost gospodarczy w drugiej połowie roku będzie już słabszy niż w pierwszej, ponieważ ten wzrost jest ciągniony głównie przez produkcję i eksport, który rośnie, gdyż przedsiębiorcy teraz produkują i eksportują teraz na potęgę” – dodała Zajdel-Kurowska.

Podobnego zdania jest Piotr Szpakowski, ekonomista Credit Lyonnais.

„Z podwyżkami Rada się jeszcze wstrzyma, ponieważ nie wiadomo, co się stanie ze wzrostem gospodarczym. Nie ma wciąż inwestycji, bo wszyscy czekamy na rozwój sytuacji politycznej. Trudno sobie wyobrazić inwestycje w takim momencie niepewności” – powiedział Szpakowski.

ZMIANA NASTAWIENIA RPP – SPOKÓJ CZY PANIKA NA RYNKACH?

Inwestorzy na rynkach finansowych wydają się już być pogodzeni z myślą, że polityka pieniężna będzie coraz bardziej restrykcyjna. Na rynku FRA-sów, na podstawie można monitorować oczekiwania odnośnie przyszłego poziomie stóp, uczestnicy oczekują, że na koniec 2004 roku główna stopa procentowa wzrośnie nawet do 6,50% wobec 5,25% obecnie. Reakcja na samą zmianę nastawienia nie powinna być zbyt drastyczna.

„Jeśli chodzi o reakcje rynków, to one już się z tą myślą pogodziły i wliczyły dość spore zmiany w polityce pieniężnej. Nie spodziewam się większego zaskoczenia – reakcja negatywna będzie, ale ograniczona” – powiedział Mrowiec.

Nie wszyscy są jednak tego zdania. Nerwowość na rynkach może bowiem wzmocnić ich reakcję na taką decyzję RPP.

„Prognozowanie zachowania tak rozchwianego i nerwowego rynku to bardzo ryzykowny interes” – powiedział Szpakowski. (ISB)

Karolina Słowikowska

ks/tom

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / RPP zaostrzy nastawienie, ale na podwyżki stóp trzeba będzie jeszcze poczekać - analitycy