Ruch w kredytach

Red. Anna Gołasa
opublikowano: 02-06-2015, 00:00

Rynek w ujęciu kwartalnym wciąż notuje spadki, ale optymizmem napawa lepszy wynik w stosunku do I kwartału 2014 r.

KOMENTARZ

MICHAŁ KRAJKOWSKI

główny analityk Notus Doradcy Finansowi

Typowy kredyt w I kwartale 2015 r. zaciągano w złotych na 25-35 lat w wysokości 100-200 tys., z wkładem własnym poniżej 20 proc. — wynika z raportu Amron-Sarfin. Rynek w ujęciu kwartalnym wciąż notuje spadki, ale optymizmem napawa lepszy wynik w stosunku do I kwartału 2014 r.

W I kwartale 2015 r. banki udzieliły ponad 42 tys. kredytów mieszkaniowych łącznej wartości niespełna 9 mld zł. To wynik gorszy niż w IV kw. 2014 r. o 1,92 proc. w ujęciu ilościowym i o prawie 2 proc. pod względem wartości. Koniec roku z reguły sprzyja poszukiwaniu nieruchomości i finalizowaniu transakcji. Z kolei w pierwszych jego miesiącach zmniejsza się zainteresowanie kredytami, zazwyczaj dopiero w II kwartale banki udzielają ich więcej. Na mniejszą liczbę kredytów w I kwartale 2015 r. (podobnie jak przed rokiem) wpłynął także kolejny etap wdrożenia Rekomendacji S. Wszystkie kredyty udzielane od stycznia nie mogą być wyższe niż 90 proc. wartości nieruchomości, co w praktyce oznacza konieczność wniesienia 10 proc. wkładu własnego. Dlatego wielu klientów z niewielkim wkładem własnym przyspieszało decyzje o zakupie i finalizowało transakcje jeszcze w 2014 r.

Optymizmem może napawać porównanie rok do roku. W stosunku do I kw. 2014 r. wartość udzielonych kredytów wzrosła o 1,40 proc., a liczba o 0,54 proc. Natomiast w porównaniu z 2013 r. wzrost jest jeszcze większy — w ujęciu wartościowym o prawie 12 proc., a w ujęciu ilościowym o 1,3 proc. W kolejnych okresach rynek może dalej rosnąć, na co wskazują m.in. wyniki ostatniej ankiety NBP dla przewodniczących komitetów kredytowych. Większość banków oczekuje wzrostu popytu na kredyty i zapowiada łagodzenie kryteriów ich przyznawania. Pomagać będą także utrzymujące się na niskim poziomie stopy procentowe.

Średnia wartość kredytu udzielanego w I kwartale 2015 r. wynosiła 210 997 zł i była wyższa o 1263 zł niż trzy miesiące wcześniej. W ujęciu ilościowym największą liczbę kredytów (36,47 proc.) zaciągano jednak na 100-200 tys. zł. Tylko co piąty kredyt był wyższy niż 300 tys. zł. Mimo konieczności wniesienia wkładu własnego, struktura LTV (loan to value — stosunek kwoty kredytu do wartości nieruchomości) praktycznie się nie zmieniła. Wciąż dominują kredyty powyżej 80 proc. wartości zabezpieczenia (49,62 proc.), zatem możemy przypuszczać, że większość klientów wnosi niewielki wkład własny. Dużych zmian nie ma także w przypadku okresu kredytowania. Mimo że Rekomendacja S sugeruje zaciąganie kredytów na maksymalnie 25 lat i unikanie kredytów do 35 lat, to większość kredytobiorców (65,03 proc.) zadłużyła się właśnie na okres między 25 a 35 lat.

Najwięcej kredytów pod względem wartości zaciągnięto w Warszawie — w I kwartale było to ponad 35 proc. Połączenie dwóch elementów — wielkości rynku i cen nieruchomości — skutkuje tym, że najwięcej kredytów mieszkaniowych zaciągają mieszkańcy Warszawy. Zaskakujący może być tylko wzrost udziału stolicy — przez rok z niecałych 25 proc. w I kwartale 2014 r. do 35,05 proc. w tym roku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Red. Anna Gołasa

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy