Ruchy pozorowane

Kazimierz Krupa
31-12-2003, 00:00

Ja nie jestem ekonomistą, ale ekonomiści twierdzą, że odwlekanie zmian w finansach publicznych już nas kosztowało 2 miliardy złotych, bo ranga, jeżeli chodzi o wiarygodność naszej gospodarki, spadła. Państwo przecież, od czasów Bauca, zadłużyło się na 70 miliardów złotych. To jest dwa razy więcej niż mamy z całej prywatyzacji od początku zmian. W związku z tym to zwlekanie jest karygodne. To, o czym w tej chwili bąka Hausner, można było próbować robić natychmiast po tym, jak Bauc ogłosił dziurę. Powinien rozpocząć ten proces prezydent Kwaśniewski. Nie zrobił tego. W oczy powiedziałam mu, że nie jest przywódcą, bo nie bierze na siebie odpowiedzialności w takich kluczowych punktach.

Podobnie jak w sprawie europejskiej, nie jest przywódcą. Bo to on powinien rozpocząć poważną dyskusję o stworzeniu nowej przestrzeni negocjacyjnej, mówieniu o władzy czy pozycji w Europie w kategoriach właśnie europeizacji państwa, wygrywania tej utraty suwerenności politycznej w sensie realnej władzy w rozwiązywaniu problemów. I myślę, że to jest cały czas otwarty problem, a Hausner jest po prostu zbyt wolny. Zagarnianie władzy tych wszystkich resortów nic nie zmienia sytuacji.

J. Staniszkis socjolog

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kazimierz Krupa

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Ruchy pozorowane