Rusza polski inkubator w Szanghaju

Agnieszka Jabłońska
opublikowano: 08-06-2010, 00:00

Polskie firmy dostaną dostęp do darmowych biur, laboratoriów. I pomoc w nawiązywaniu kontaktów.

Polskie firmy dostaną dostęp do darmowych biur, laboratoriów. I pomoc w nawiązywaniu kontaktów.

Już wkrótce Polskie firmy będą miały bazę wypadową w Szanghaju. Będzie nią pierwszy w Państwie Środka polski inkubator naukowo-technologiczny. Jego utworzenie przewiduje list intencyjny, podpisany kilka dni temu przez przedstawicieli misji gospodarczej polskich parków przemysłowych na Expo 2010, któremu patronuje "Puls Biznesu".

— Szanghaj jest oknem wystawowym Chin, dającym możliwość ekspansji. Na terenie Shanghai Technology Innovation Center, w którym ulokujemy nasz inkubator, działają już firmy francuskie czy niemieckie. Chcieliśmy dać Polakom szansę na zaistnienie w tym elitarnym gronie — mówi Roman Trzaskalik, prezes Stowarzyszenia Krajowego Forum Parków Przemysłowych i Parków Technologicznych, sygnatariusz listu (SKFPPiPT).

Będzie taniej...

Na razie na terenie inkubatora zarezerwowano dla polskich firm powierzchnie biurowe. Zainteresowane przedsiębiorstwa już teraz mogą je wynajmować. Łącznie do wynajęcia jest około 1000 mkw.

Prawdziwy przełom nastąpi jednak jesienią, kiedy około 300 mkw. biur i sal konferencyjnych wydzierżawi SKFPPiPT i, dzięki unijnym dotacjom, udostępni je firmom nieodpłatnie. To oferta dla przedsiębiorców, którzy do Chin przyjadą na kilka dni.

— Kilka milionów złotych dotacji wystarczy nam, aby wynająć biura inkubatora na kilka lat. Dzięki temu przedsiębiorcy, którzy na kilka dni przyjadą do Chin, będą ponosili jedynie koszy podróży i zakwaterowania — twierdzi Roman Trzaskalik.

Przedstawiciele firm potwierdzają, że udostępnienie zaplecza biurowego zdecydowanie obniży koszty wizyt w Chinach.

— Tutaj wszystko jest odpłatne, nawet wysłanie e-maila czy faksu z hotelu. Nie będziemy musieli szukać miejsc spotkań, sal konferencyjnych, które w chińskich hotelach są bardzo drogie — ocenia Romuald Kalyciok, prezes firmy Sunex, producenta kolektorów słonecznych.

...i łatwiej

Obsługa inwestorów będzie kompleksowa. Przed przyjazdem do Chin miejscowi pracownicy pomogą im wyszukać potencjalnych partnerów, których następnie ugoszczą w biurach inkubatora. Do dyspozycji polskich firm będą też w pełni wyposażone laboratoria, sprzęt i tłumacze. Przedsiębiorcy już zacierają ręce.

— Takie miejsce jest bardzo potrzebne, może mieć kluczowe znaczenie dla uwiarygodnienia oferty w oczach nieufnego chińskiego partnera. Pozwoli na bezpośrednią demonstrację działania naszej technologii. Na razie nie mamy takiej możliwości, posługujemy się jedynie opisem i gotowymi produktami — twierdzi Dominik Wojewódka, prezes firmy Ecotech, zajmującej się unieszkodliwianiem odpadów.

Miejscowa pomoc ułatwi także nawiązywanie kontaktów. Na razie firmy muszą działać na własną rękę.

— Korzystamy z internetu, katalogów przywiezionych z Expo i pomocy konsulatu, który udostępnił nam swoje kontakty. Cały proces jest długi, trwa kilka miesięcy —dodaje Romuald Kalyciok.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Jabłońska

Polecane