Ruszył proces ws. parabanku, który miał oszukać prawie 74 tys. osób

  • PAP
opublikowano: 08-05-2019, 13:43

Przed Sądem Okręgowym w Gdańsku rozpoczął się w środę proces pięciorga osób, szefostwa parabanku, oskarżonych o oszukanie prawie 74 tysięcy osób na ponad 181 mln zł. Według prokuratury, firma oferowała pożyczki, pobierała wstępne opłaty i nie zwracała ich nawet, gdy kredytu nie przyznano.

Sprawa dotyczy parabanku, który kilkakrotnie zmieniał nazwę. Działał on jako Polska Korporacja Finansowa Skarbiec, Pożyczka Gotówkowa i Pomocna Pożyczka. Firmami tymi zarządzały te same osoby. Spółki prowadziły kilkadziesiąt biur regionalnych w całej Polsce.

Sąd, prawo
Zobacz więcej

Sąd, prawo fot. ARC

Na ławie oskarżonych zasiedli właściciele i osoby z kierownictwa tych firm: 42-letni Rafał G. (wykształcenie wyższe ekonomiczne) i 49-letni Tomasz R. (z zawodu elektromechanik) - obaj przebywają w areszcie, 51-letni Jarosław S. (wyższe wykształcenie - stosunki międzynarodowe), 36-letni Tomasz Sz. (wykształcenie wyższe - rzeczoznawca majątkowy) i 45-letnia Beata R. (wykształcenie średnie techniczne). Tomasz R. i Beata R. są małżeństwem.

Zanim prokurator odczytał akt oskarżenia, sąd przez około dwie godziny rozpatrywał kilka wniosków złożonych przez oskarżonych, dotyczących m.in. odroczenia procesu z uwagi na to, że według oskarżonych, nie zdążyli się oni zapoznać z całym materiałem dowodowym. Sąd jednak oddalił wszystkie wnioski.

W latach 2004-2015 firmy oskarżonych oferowały osobom fizycznym i tym prowadzącym działalność gospodarczą pożyczki z niskim oprocentowaniem. Mogły się o nie ubiegać także osoby zadłużone oraz nieposiadające zdolności kredytowej. Warunkiem otrzymania pieniędzy było jednak wniesienie opłaty przygotowawczej, której wysokość uzależniona była od kwoty wnioskowanej pożyczki.

Według prokuratury, pokrzywdzeni nie byli informowani, że przyznanie kredytu będzie możliwe tylko po spełnieniu dodatkowych warunków (np. dokonaniu zabezpieczeń na majątku), których klienci nie byli w stanie spełnić. W konsekwencji w większości przypadków klientom nie przyznawano pożyczek, nie zwracając im też opłaty przygotowawczej. Według prokuratury procent pozytywnie rozpatrzonych wniosków o pożyczki wyniósł 0,8 procenta.

Jak ustalono w śledztwie, opłaty wstępne wynosiły od 250 zł do 50 tys. zł. Od prawie 74 tysiąca pokrzywdzonych parabank pobrał w sumie ponad 181 mln zł.

Ogółem Prokuratura Regionalna w Gdańsku oskarżyła 22 osoby, sprawy pozostałych oskarżonych zostały wyłączone do osobnego postępowania przed sądem

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy