Ruszył przetarg na negawaty

MZAT
06-09-2012, 00:00

PSE Operator szuka firm, które za pieniądze wyłączą maszyny. Kandydatów dzieli na cztery kategorie.

Czy się pracuje, czy się stoi, pieniądze się należą — przynajmniej w przypadku polskich firm, które staną do ogłoszonego przez PSE Operator przetargu na negawaty, czyli usługę interwencyjną, która zakłada gotowość odbiorcy energii elektrycznej do redukcji zapotrzebowania w zamian za pieniądze.

PSE poszukuje energochłonnych zakładów produkcyjnych, które w ciągu kilkunastu minut będą w stanie wyłączyć maszyny i zredukować pobór energii o co najmniej 10 MW.

Po co operatorowi negawaty? Wszystko przez niewydolność krajowego sektora energetycznego. Z szacunków Urzędu Regulacji Energetyki wynika, że w 2016 r. w godzinach szczytowych luki w mocy będą sięgać nawet 500 MW.

Dlatego PSE Operator chce — śladem firm, które przeprowadzają już takie przetargi w USA, Kanadzie czy Ameryce Południowej — skłonić polskie przedsiębiorstwa do czasowego zmniejszenia poboru energii.

Oczywiście nie za darmo — Henryk Kaliś, przewodniczący Forum Odbiorców Energii Elektrycznej i Gazu, szacował, że koszt rezygnacji z 1 MW to ok. 400 tys. zł. PSE Operator czeka na najniższe oferty w czterech kategoriach — od 10 do 20 MW, od 21 do 35 MW, od 36 do 55 MW i od 56 MW do 90 MW. Mogą je składać pojedyncze, duże przedsiębiorstwa (np. huty) lub konsorcja mniejszych firm.

Najbardziej skłonni do wstrzymywania produkcji przedsiębiorcy mogą wystartować we wszystkich kategoriach, ale muszą liczyć się z tym, że PSE zażąda od nich pełnej redukcji w tej samej chwili (w skrajnym przypadku byłoby to aż 200 MW).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MZAT

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Ruszył przetarg na negawaty