Ruzyne pójdzie pod młotek

GAS
opublikowano: 06-06-2008, 00:00

Czesi dają przykład swoim północnym sąsiadom. Rząd Mirka Topolanka zdecydował się sprywatyzować największe czeskie lotnisko — praskie Ruzyne. Prawdopodobną kwotą minimalną, za którą rząd jest gotów sprzedać port są 4 mld EUR. W roli inwestorów premier widzi firmy niemieckie, bądź hiszpańskie, australijskie albo słowackie konsorcja. Ostateczna decyzja zapadnie w przyszłym roku. W ubiegłym roku lotnisko w Pradze obsłużyło 12,5 mln pasażerów, a jego zysk netto wyniósł 1,1 mld koron (około 143 mln zł).

Polskich kolejnych rządów wciąż nie stać na taką odważną decyzję, mimo że nasze porty lotnicze chętnie skorzystałyby z okazji zdobycia dodatkowych środków na rozwój. Ruch na lotniskach nieprzerwanie rośnie, konieczna jest ich rozbudowa, z którą porty nie nadążają i na którą brakuje im pieniędzy. Najczęściej sięgają do unijnej kasy (mają do dyspozycji 700 mln EUR), ale i tak potrzebują funduszy na wkład własny. Rozbudowa infrastruktury lotniczej nie znajduje się na pierwszym miejscu wśród priorytetów samorządów, które — w przypadku wielu portów regionalnych — są ich głównymi udziałowcami.

Dodatkową barierę stanowi prawo. Jeśli firma zagraniczna chciałaby kupić więcej niż 24,9 proc. udziałów w polskie spółce lotniskowej, mógłby wkroczyć Urząd Lotnictwa Cywilnego i zablokować transak

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: GAS

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu