Ryanair pozwie Brukselę

RB
opublikowano: 11-07-2007, 00:00

Irlandzkie tanie linie sprzeciwiają się rządowym dotacjom dla dużych przewoźników. Same nie mogą bowiem z nich skorzystać.

Irlandzkie tanie linie sprzeciwiają się rządowym dotacjom dla dużych przewoźników. Same nie mogą bowiem z nich skorzystać.

Ryanair Holdings, największa europejska tania linia lotnicza, chce pozwać Komisję Europejską (KE) za brak reakcji na wnoszone od 2005 r. skargi. Dotyczyły one państwowej pomocy dla wielkich przewoźników: Air France-KLM, Lufthansy i Alitalii.

— Uważamy, że sąd zmusi KE do zbadania ponownie tych spraw — mówi Jim Callaghan z Ryanair.

Ryanair oskarża Francję za oferowanie nielegalnych subwencji dla Air France-KLM, które w siedem lat urosły do 1 mld EUR. Pod lupę mają trafić również Niemcy, które wyłożyły 50 mln EUR na nowy terminal na monachijskim lotnisku zajęty na wyłączność przez Lufthansę. Oberwie się też Włochom, wspierającym finansowo Alitalię, która ma zostać niedługo sprzedana.

Skąd tak ostra reakcja Ryanair? Irlandczycy sami doświadczyli w 2004 r. restrykcji. KE nakazała im zwrot części pomocy od władz belgijskiego lotniska Charleroi. Ponadto pod koniec czerwca KE zgłosiła weto w sprawie przejęcia przez Ryanair irlandzkiego przewoźnika Aer Lingus.

— Wygląda na to, że KE inaczej traktuje dużych przewoźników i państwowe lotniska, a inaczej tanie linie i lotniska regionalne, które oferują konkurencyjne ceny — uważa Jim Callaghan.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: RB

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu