Rybacy pomogli aukcji

Mira Wszelaka
02-11-2005, 00:00

W środę dzięki podniesieniu kapitału przez grupę rybaków ponownie ruszy aukcja rybna w Ustce.

Najwięksi sceptycy postawili już krzyżyk na jedynej w Polsce giełdzie rybnej. Tymczasem Grupa Rybacka Centrum, złożona z ponad dwudziestu rybaków, dokapitalizowała aukcję kwotą około 300 tys. zł. W środę nastąpi jej reanimacja.

— Rybacy dojrzeli do tego, by wziąć sprawy w swoje ręce i uniezależnić się od pośredników. Nawiązaliśmy już kontakty z firmami brytyjskimi i holenderskimi, które są zainteresowane odbiorem ryb. Szwedzi i Duńczycy chcą je także dostarczać — mówi Maciej Dlouhy z Krajowej Izby Producentów Ryb i obecny współudziałowiec aukcji.

Po kilku miesiącach od uruchomienia (w listopadzie 2004 r.) aukcję trzeba było zamknąć. Z jednej strony atak na nią przypuścili pośrednicy, z drugiej po wprowadzeniu okresu ochronnego na dorsze i śledzie zaczęło brakować ryb. W tym czasie giełda, która jest własnością miasta Ustka i pomorskiego urzędu marszałkowskiego, rozpaczliwie poszukiwała inwestora. Maciej Dlouhy zwrócił się w tej sprawie do władz samorządowych, ale przetwórcy postanowili zaprotestować. Jerzy Safader, prezes Polskiego Stowarzyszenia Przetwórców Ryb, mówił wprost, że dokapitalizowanie aukcji zmierza do dotowania połowu ryb.

— Pośrednicy zawsze byli nam nieprzychylni. Im nie na rękę jest to, że aukcja uwolniła ceny, ucywilizowała rynek, a ryby są standaryzowane z gwarancją jakości. Dzięki aukcji duża część rybaków odeszła od pośredników, którzy dyktowali ceny — podkreśla Maciej Dlouhy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mira Wszelaka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Rybacy pomogli aukcji