Rynek czeka na sygnał od Fed

Marcin Mrowiec
opublikowano: 21-03-2007, 00:00

Dziś amerykański bank centralny zdecyduje o poziomie stóp procentowych w USA. O ile sama decyzja nie powinna być dla rynków specjalnym wydarzeniem (na pozostawienie stóp procentowych bez zmian wskazują wszyscy z 93 ankietowanych przez agencję Bloomberga ekonomistów), o tyle inwestorzy z uwagą będą śledzić ton komentarza towarzyszącego decyzji Fed.

A to dlatego że w gospodarce amerykańskiej zarysowują się dwie tendencje: z jednej strony widać obawy o dynamikę wzrostu gospodarczego. Są one związane z problemami na rynku nieruchomości, które — jak pokazuje historia — zwykle korelują z poziomem amerykańskiej konsumpcji, a z opóźnieniem rocznym — także z indeksem S&P 500. Inwestorzy zdają sobie sprawę, że w takiej sytuacji być może przydałaby się obniżka stóp procentowych. Z drugiej strony, w USA wciąż jest dość wysoka inflacja. Stąd obawy, że ewentualna obniżka stóp osłabiłaby dolara, co doprowadziłoby do dalszego jej wzrostu.

Każde wyjście wydaje się nieoptymalne. Reakcje inwestorów będą zależały od tego, co zasygnalizuje Fed. Każdy sygnał będzie dokładnie analizowany, tym bardziej że jeszcze nie tak dawno rynek wyceniał podwyżkę, a teraz spodziewa się jednej, a nawet dwóch obniżek stóp. Wydźwięk komunikatu sugerujący podwyżkę, choć mało prawdopodobny, służyłby wzmocnieniu dolara. Sugestia obniżki stóp, przez presję na dolara, mogłaby negatywnie wpłynąć na amerykańskie — a przez to także światowe — akcje. A to wpłynęłoby negatywnie także na polski rynek obligacji.

Marcin Mrowiec

ekonomista Banku BPH

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Mrowiec

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu