Rynek czuje się oszukany

Konrad Białas, Dom Maklerski TMS Brokers S.A.
03-08-2016, 09:15

Nie widać radości w handlu na rynkach finansowych, a awersja do ryzyka miesza się z zakłopotaniem inwestorów w kwestii, czy podstawy lipcowego rajdu apetytu na ryzyko są jeszcze na swoim miejscu? Dotychczas popularne pozycje znajdują się pod presją, co głównie oznacza słabość USD.

Wczoraj niespodziewanie najbardziej interesującym tematem stała się silna wyprzedaż japońskich obligacji skarbowych, najsilniejsza od ponad trzech lat. Powodem paniki inwestorów stały się obawy, że Bank Japonii widzi kres swojego programu skupu aktywów i może oddać wodze polityce fiskalnej. Jednak zaprezentowany we wtorek przez rząd premiera Abe wart 28,1 bln JPY pakiet fiskalny nie zaskoczył niczym nowym (był zgodny z wcześniejszymi przeciekami prasowymi) i w opinii rynków dalej sprawia wrażenia niewystarczającego dla ożywienia gospodarki. Zatem bez perspektywy większej emisji długu publicznego, nie ma presji na powiększenie QE i zaplanowana na wrzesień rewizja skuteczności polityki monetarnej Banku Japonii ma coraz mniejsze szanse zaoferować coś dużego na rzecz osłabienia jena. Podtrzymanie ekspansji fiskalnej i monetarnej finalnie przyniesie powrót presji deprecjacyjnej na JPY, ale krótkoterminowo władze nie przedstawiły nic, by zatrzymać powrót USD/JPY do 100, a może i niżej, jeśli groźby interwencji walutowej nie wystarczą.

Przed miesiącem rynek liczył, że niezależnie czy skutki głosowania ws. Brexitu będą trwałe, czy nie, czołowe banki centralne zmobilizują się do złagodzenia polityki monetarnej. Stąd prostymi pomysłami na pozycje stawały się sprzedaż JPY, EUR i GBP. Jak na razie w każdym z trzech przypadków banki centralny wyraźnie wzięły na wstrzymanie i crossy z USD poddane są presji redukcji zatłoczonych pozycji. Bank Anglii ma jutro drugie podejście przy oczywistych sygnałach z gospodarki, że sytuacja nie jest dobra, ale nie można oprzeć się wrażeniu, że inwestorzy mają wątpliwości, czy prezes Carney i spółka co najmniej spełnią oczekiwania (cięcie o 25 pb, zwiększenie QE o 30 mld GBP). Odbicie GBP/USD to głównie przejaw obaw o rozczarowanie. Dziś przed południem finalny odczyt PMI dla usług z Wlk. Brytanii za lipiec będzie ostatnim elementem układanki. W poniedziałek dane z przemysłu pokazały jeszcze bardziej ponury obraz niż dane wstępne, więc ryzyko przed dzisiejszą publikacją jest po stronie negatywnej. 

EUR/USD pozostaje z ryzykiem kontynuacji wzrostów, ale bynajmniej nie pod wpływem zmiany fundamentów. Rynek wciąż preferuje pozycje na spadki w średnim terminie, ale boi się o krótszy horyzont i na chwilę może wysiąść z pociągu. Redukcja pozycji na sprzedaż może zdominować handel, przynajmniej do czasu, aż nie otrzymamy świeżego katalizatora przemawiającego za dolarem. Dziś w kalendarzu mamy raport ADP o zatrudnieniu i ISM dla usług. Raport ADP ma wykazać wzrost zatrudnienia o 170 tys., jednak w ostatnim czasie wskaźnik ten marnie spełnia rolę zwiastuna NFP, więc rynek nie będzie wyciągał z niego daleko idących wniosków. Jeśli ISM trafi w konsensus (55,9), zanotuje drugi najwyższy odczyt w tym roku, co pomogłoby odbudować pozycję USD.

Złoty jest silniejszy po tym, jak wczoraj przedstawiono prezydencki projekt „ustawy frankowej”, który skupia się na rozliczeniu zawyżonych kosztów spreadów walutowych, natomiast kwestia przewalutowania została odłożona w czasie na rok. Koszty dla sektora bankowego szacowane są na 3,6-4,0 mld zł. Propozycja przynosi istotną zmianę układu sił na rynku złotego, gdyż dotychczasowe pomysły sugerowały dotkliwsze straty dla sektora bankowego. Teraz przy wygaśnięciu wielowarstwowego źródła ryzyka (zagrożenie dla stabilność sektora bankowego, deprecjacja waluty, obniżka ratingu Polski), inwestorzy powinni szybciej przypomnieć sobie o solidnych fundamentach polskiej gospodarki (silny wzrost gospodarczy, niskie potrzeby zewnętrznego finansowania rachunku bieżącego, stabilna polityka monetarna), co może przekładać się na dalsze umocnienie złotego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Konrad Białas, Dom Maklerski TMS Brokers S.A.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Rynek czuje się oszukany