Rynek liczy na wybicie

Sebastian Gawłowski
07-10-2002, 00:00

Rynek giełdowy w ubiegłym tygodniu praktycznie zamarł w bezruchu. Zarówno na rynku kasowym, jak i kontraktów terminowych, aktywność handlujących oraz wahania wartości instrumentów zostały ograniczone do minimum. Męczący trend boczny przeżywa swoje apogeum, a przebieg notowań nie daje jakichkolwiek wiarygodnych sygnałów na najbliższą przyszłość.

Ostatnie sesje zarysowały niewielką przewagę strony popytowej. Kupujących zachęciła skuteczna obrona przez kontrakt na WIG 20 i instrument bazowy poziomów powszechnie uznawanych za dolne ograniczenia dotychczasowej konsolidacji. Niechęć do wyprzedaży akcji może się wiązać ze znacznymi oczekiwaniami graczy na poprawę koniunktury na światowych giełdach w końcu roku. Optymiści doprowadzili już do zniwelowania dotychczasowej ujemnej bazy na pochodnych na indeks największych spółek.

Wydaje się jednak, że bardziej pozytywny wpływ na oczyszczenie fatalnej atmosfery na rynku powinien mieć dynamiczny spadek w okolice długoterminowych minimów. Jednak przy biernej postawie sprzedających w obliczu testowania aktualnych wsparć na razie można liczyć jedynie na utrzymanie dotychczasowego status quo. Co do jednego można mieć pewność — wybicie z ponad dwumiesięcznego trendu bocznego powinno być spektakularne i nie pozostawi żadnych wątpliwości, kto przejął kontrolę nad rynkiem. Najważniejszym wsparciem dla futures na indeks największych spółek pozostają okolice 1020 pkt. Sygnałem przemawiającym za długimi pozycjami będzie przekroczenie poziomu 1090 pkt.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sebastian Gawłowski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Rynek liczy na wybicie