Rynek mieszkaniowy czeka na letnie burze

Weronika A. Kosmala
16-06-2015, 00:00

Ludowe przysłowie mówi, że jak chłodny maj, to dobry urodzaj.

Dla rynku nieruchomości byłaby to więc korzystna prognoza, bo miesiąc nie był raczej gorący, a średnia zmiana cen w porównaniu z końcem kwietnia w piętnastu dużych miastach wyniosła tylko 0,1 proc., wynika z danych Metrohouse.

Miastem, w którym zanotowano największe wahania, była Warszawa, w której średnia cena za mkw. wzrosła z przedziału 7,1-7,3 tys. zł do poziomu blisko 7,5 tys. zł. Zwyżka nie musi zwiastować jednak kolejnych przyrostów, bo wynika z większej niż zwykle oferty mieszkań z segmentu, w którym mkw. kosztuje ponad 10 tys. zł. Pod względem różnicy cen ofertowych i transakcyjnych rynek stolicy zachowywał się dużo stabilniej, a różnica pomiędzy stawką oczekiwaną przez sprzedających a ceną końcową wyniosła mniej niż 1 proc.

Podobnie zbliżone były te wartości w Łodzi, natomiast najbardziej rozbieżne we Wrocławiu, gdzie niezgodność wyniosła prawie 9 proc. Spośród pozostałych spokojnych rynków wyróżnił się też Poznań — miasto koziołków nie zanotowało jednak zwyżek, ale spadki, i to do średniej ceny około 5 tys. za mkw., czyli najniższej od ponad roku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Weronika A. Kosmala

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Rynek mieszkaniowy czeka na letnie burze