Rynek parówek skrywa wiele tajemnic

Wiktor Szczepaniak
25-01-2010, 00:00

Ile wart jest rynek parówek? Jaka jest jego struktura i dynamika? Od firm tego się nie dowiecie.

Firmy utajniają dane

o największym segmencie

rynku wędliniarskiego

Ile wart jest rynek parówek? Jaka jest jego struktura i dynamika? Od firm tego się nie dowiecie.

Okazuje się, że mimo trwającego od lat systematycznego wzrostu poziomu życia w Polsce niepozorna parówka jest wciąż gwiazdą przemysłu mięsnego. Z publikowanych przez Nielsena danych rynku wędlin paczkowanych wynika, że parówki są jego zdecydowanym liderem, zarówno pod względem sprzedaży ilościowej, jak i wartościowej (ich udział sięga 30 proc.). Dane Nielsena pokazują jednak tylko wąski wycinek rynku wędliniarskiego w Polsce (sprzedaż w hipermarketach i supermarketach).

Tajne przez poufne

Na nich, niestety, kończy się powszechnie dostępna wiedza o parówkowym biznesie. A firmy mięsne, z których praktycznie każda produ- kuje parówki, strzegą da-nych o tym rynku jak oka w głowie. Wielkość i wartość rynku, jego struktura, dynamika, udziały rynkowe największych graczy i tym podobne podstawowe dane są w naszym kraju okryte tajemnicą.

— Pewnie to zabrzmi dziwnie, ale większość informacji o parówkach jest w naszej firmie utajniona. Rynek jest na tyle duży i atrakcyjny, że nie widzimy potrzeby edukacji konkurencji. Szczególnie że za naszą wiedzę musieliśmy sporo zapłacić (zlecając odpowiednie badania rynku) — mówi członek zarządu dużej firmy mięsnej, pytany przez "PB" o dane obrazujące sytuację na rynku parówek.

— Nawet jeśli uzyskaliśmy takie dane, to wcale nie znaczy, że możemy je dalej przekazywać czy publikować. Wręcz przeciwnie — mówi rzecznik innej dużej firmy mięsnej.

Podobne odpowiedzi, a także inne wykręty i ogólniki okazały się standardem w przypadku większości liczących się firm mięsnych pytanych w tej sprawie przez "PB". Skąd taka wstrzemięźliwość branży?

— Jest takie powiedzenie, że lepiej nie wiedzieć, z czego robi się politykę i parówki. Może coś w tym jest — zastanawia się specjalista ds. rynku spożywczego ze znanej firmy.

Wielka czwórka

Choć trudno w branży mięsnej zdobyć precyzyjne dane o rynku parówek, to bez większego trudu można jednak ustalić, które firmy mają w nim najwięcej do powiedzenia. Lista parówkowych potentatów jest krótka: Animex, Sokołów, Drosed oraz Indykpol.

Wbrew często spotykanej opinii o spadku znaczenia parówek z powodu wzrostu zamożności społeczeństwa czy zmiany nawyków konsumenckich, przedstawiciele branży mięsnej zapewniają, że ich sprzedaż w naszym kraju — przynajmniej w przypadku parówek paczkowanych —nie tylko nie spada, ale wręcz rośnie. Z danych Nielsena wynika, że w 2009 r. ich wzrost sprzedaży sięgnął blisko 5 proc.

— Popularność tej grupy produktów wynika z coraz lepszego odczytywania i zaspokajania przez producentów potrzeb konsumenckich. Dzięki temu przełamywany zostaje mit, że parówki robione są "z byle czego". Budowanie i rozwój marek także przenoszą zaufanie na tę grupę produktów. Nadal jest to szybki, uniwersalny posiłek dla całej rodziny — mówi Piotr Kłopotowski, dyrektor marketingu firmy Indykpol.

O tym, jak wielki i perspektywiczny jest rynek parówek w Polsce oraz jak silna panuje na nim konkurencja, świadczyć może choćby niedawno zakończona, warta 30 mln zł, inwestycja Drosedu w nowy wydział produkcji parówek zakładu w Tomaszowie Mazowieckim.

— Parówki, dzięki swej homogeniczności, stanowią jeden z niewielu rodzajów wędlin, który nadaje się do zautomatyzowanej produkcji taśmowej. Niestety, w Polsce nie ma norm określających wsad surowcowy czy zawartość tłuszczu w parówkach i dlatego mogą się one bardzo różnić pod względem jakości w zależności od producenta — mówi Adam Zdanowski z Zakładu Mięsnego Wierzejki.

379

mln zł Tyle według firmy Nielsen wyniosła wartość sprzedaży wędlin paczkowanych w okresie październik 2008—listopad 2009 w polskich hipermarketach i supermarketach (powyżej 300 mkw. powierzchni sprzedaży). Wartość ta obrazuje więc jedynie wąski wycinek rynku wędlin w Polsce. Po uwzględnieniu małych i średnich sklepów spożywczych, sklepów specjalistycznych oraz sprzedaży wędlin na wagę całkowita wartość tego rynku może być nawet kilkunastokrotnie większa.

34%

Taki udział ilościowy w sprzedaży wędlin paczkowanych w polskich hipermarketach i supermarketach mają parówki...

28%

...a taki mają udział wartościowy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wiktor Szczepaniak

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Rynek parówek skrywa wiele tajemnic