Rynek pierwotny wreszcie odżył

Kamil Zatoński
opublikowano: 26-05-2009, 00:00

Wczoraj debiut, dziś debiut, a już w przyszłym tygodniu zapisy na akcje LW Bogdanka. Wielu emitentów na razie tylko obserwuje sytuację.

Na rynku nowych ofert publicznych takiego ruchu nie było już dawno. Na ogłoszenie przełomu trzeba jeszcze poczekać

Wczoraj debiut, dziś debiut, a już w przyszłym tygodniu zapisy na akcje LW Bogdanka. Wielu emitentów na razie tylko obserwuje sytuację.

Takiego ruchu na rynku pierwotnym nie było już dawno. Wczoraj na głównym parkiecie GPW zadebiutowała warszawska spółka Aplisens, która wcześniej z oferty publicznej uzyskała 15 mln zł. Dziś do obrotu wejdą papiery Ipopemy Securities, która w ofercie —ale prywatnej — sprzedała część istniejących akcji o wartości 26,2 mln zł. Od poniedziałku ruszają zapisy na walory Lubelskiego Węgla Bogdanka. Oferta tej państwowej firmy warta ma być około 450 mln zł. To jednocześnie największe IPO od ponad roku, kiedy o pieniądze inwestorów zabiegał inny przedstawiciel branży górniczej — New World Resources.

Bessa na rynku IPO

Przed rokiem o tej porze grono giełdowych spółek powiększyło się o 18 nowych emitentów, a łączna wartość ich ofert sięgnęła 600 mln zł. Równolegle w Komisji Nadzoru Finansowego złożono kilkadziesiąt wniosków o zatwierdzenie prospektów emisyjnych. Od początku tego roku na GPW zadebiutowało zaledwie pięć firm (wliczając w to Ipopemę). Na ich akcje inwestorzy wyłożyli niespełna 50 mln zł. Jednocześnie o odwołaniu ofert publicznych informowały Śląska Agencja Finansowa SAF i Autoguard. Wcześniej, mimo trzech podjętych prób i obniżenia ceny, chętnych na akcje nie znalazł Piecobiogaz. Smakiem musiał się obejść zresztą wspomniany Aplisens, który ostateczną cenę emisyjną ustalił na poziomie o ponad jedną trzecią niższym od ceny maksymalnej.

Tymczasem w Komisji Nadzoru Finansowego czynne są cztery postępowania zmierzające do zatwierdzenia prospektów emisyjnych. Trzy z nich dotyczą spółek, które stosowny wniosek złożyły w ciągu ostatnich trzech miesięcy. Jednocześnie aż 55 postępowań jest zawieszonych.

— Znacznego ożywienia w ostatnim czasie nie zauważyliśmy, ale dostajemy sygnały z rynku, że się zbliża — mówi Łukasz Dajnowicz z Komisji Nadzoru Finansowego.

Państwowa kolejka

Optymizm może być oparty nie tylko na generalnie lepszych niż na początku roku nastrojach na warszawskiej giełdzie, ale też na spodziewanej aktywności resortu skarbu. Najbliższy cel to upublicznienie Lubelskiego Węgla Bogdanka, a w drugiej kolejności oferta Zakładów Azotowych z Kędzierzyna (ZAK). Prospekt emisyjny ZAK jest już w KNF, a wkrótce zapadnie decyzja co do ostatecznego terminu oferty chemicznej spółki. Według planów prezentowanych przed miesiącem przez przedstawicieli resortu miało do niej dojść już w czerwcu. W międzyczasie sprawa się jednak skomplikowała, bo dwaj doradcy skarbu przy prywatyzacji trzech firm z sektora (oprócz ZAK chodzi jeszcze o Ciech i Tarnów) zgłosili odmienne warianty dotyczące terminu operacji. Może więc skończyć się tym, że debiut kędzierzyńskiej firmy odsunie się w czasie.

Złota jesień

Wkrótce również rozstrzygnie się, czy na początku lipca na parkiecie pojawi się bałkańskie ramię grupy Asseco — Asseco South Eastern Europe (ASEE). Piotr Jeleński, prezes spółki, mówił kilka dni temu, że koniunktura na rynku w ostatnich miesiącach mocno się poprawiła i spółka jest gotowa do debiutu. Jego termin uzależnia od tego, kiedy duża międzynarodowa instytucja finansowa zdecyduje się na zaangażowanie kapitałowe w ASEE. Po wakacjach spodziewane jest IPO spółki PCC Intermodal, zajmującej się transportem intermodalnym. Zatwierdzony — i to od listopada 2008 r. — prospekt emisyjny ma już Polmed, sieć przychodni medycznych z Pomorza. Według ostatnich informacji spółka poczeka jednak z rozpoczęciem zapisów do jesieni. Wtedy też oczekiwana jest megaoferta energetycznego giganta — PGE. Jej wartość szacowana jest na 4-5 mld zł.

Konrad Zawisza

Dom Inwestycyjny BRE Banku

Rynek pierwotny bardzo powoli budzi się ze snu. Przykład Aplisensu [jego akcje drożały wczoraj o blisko 20 proc. —red.] jest o tyle optymistyczny, że inwestorzy — zwłaszcza indywidualni — mogli dostrzec, że na nowych spółkach też można w krótkim czasie przyzwoicie zarobić.

Na wysyp kolejnych ofert publicznych na razie jednak nie liczę. Przez ostatni rok menedżerowie myśleli raczej o tym, jak obronić pozycję firmy na rynku, a nie o ekspansji i nowych inwestycjach. Dlatego też dziś trudno namówić zarządy do projektu wejścia na giełdę. Sądzę też, że spora część prospektów, które są obecnie w KNF, nigdy już nie ujrzy światła dziennego. M.in. dlatego, że otoczenie gospodarcze zweryfikowało plany wielu spółek, w tym m.in. prognozy finansowe.

Rynek jest w takiej fazie, że akceptuje tylko aktywa o najwyższej jakości. Na większe zainteresowanie mogą więc liczyć tylko spółki o dużej kapitalizacji, liderzy branży, charakteryzujące się wysoką płynnością finansową itp. Małe podmioty są zbyt ryzykowne. Z ich punktu widzenia ważne będzie, by do funduszy inwestycyjnych wróciły pieniądze. Dopóki to nie nastąpi, dostęp tego typu firm do pieniędzy będzie mocno ograniczony.

Jacek Radziwiski

wiceprezes Unicredit CA IB Poland

Jeśli chodzi o to, co dzieje się ostatnio na rynku pierwotnym, to jestem optymistą, choć nie hurraoptymistą. Sądzę, że teraz powinny pojawić się kolejne oferty. Jednak na razie ożywienie na rynku pierwotnym należy rozpatrywać nie jako zapowiedź długotrwałej poprawy koniunktury, ale coś w rodzaju okna.

Okres poprawy sytuacji może potrwać kilka lub kilkanaście tygodni. Później będziemy mieli okres wakacyjny, po którym trzeba będzie bacznie śledzić sytuację. Na pewno rynek będzie selektywny. Inwestorzy przy wyborze spółek kierowali się będą przede wszystkim ich jakością oraz ceną.

Ocieplenie na rynku wtórnym i dobry debiut Aplisensa to niewielki krok w dobrym kierunku. O przełomie na razie nie można jednak mówić. Rynek pierwotny budzi się bardzo powoli, ale pozytywne przełożenie na rynek wtórny miałaby na pewno spodziewana w najbliższym czasie oferta Bogdanki. Oczywiście, gdyby debiut się udał.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy