Rynek popadł w otępienie

Sebastian Gawłowski
07-09-2004, 00:00

Początek tygodnia na rynku terminowym przyniósł dramatycznie niską zmienność i jeszcze bardziej symboliczną aktywność handlujących. Pokonanie przez indeks poziomu 1730 pkt nie wywołało fali kupna na obu rynkach. Wydaje się, że rynek będzie, jak dotychczas, poruszał się jednodniowymi zrywami na przemian z kilkusesyjnym marazmem.

Notowania rozpoczęły się minimalną zniżką na 1730 pkt. Otwarcie sesji okazało się jednocześnie najniższym poziomem w dniu wczorajszym. Pasywność sprzedających sprawiła, że nie doszło do testu wsparcia na wysokości 1728 pkt. Popyt też nie kwapił się do większego zaangażowania. W efekcie większość handlu kontrakty spędziły w wąskim zakresie notowań. Maksimum wypadło powyżej 1740 pkt. Jeszcze senniej było na rynku kasowym, gdzie w trakcie sesji wahania indeksu wynosiły około 5 pkt. Jednocześnie wolumen obrotów na wrześniowej serii wyniósł zaledwie około 3 tys. sztuk. Warto pamiętać, że najpłynniejsza seria futures wygasa 17 września. Zamknięcie wypadło na 1742 pkt.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sebastian Gawłowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Rynek popadł w otępienie