Rynek powinien wrócić do wzrostów

Bartosz Ptach
opublikowano: 04-08-2006, 00:00

Mało kto się spodziewał, że tegoroczne lipcowe wzrosty będą większe niż zwyżki w takim samym okresie ubiegłego roku. WIG wzrósł o 12 proc., zaś indeks największych polskich spółek WIG20 o 10 proc. Rynek zachowywał się spokojnie. Ewentualne spadki odbywały się przy niskich obrotach, co podkreślało ich korekcyjny charakter. Ani zawirowania na scenie politycznej, ani niestabilna sytuacja na Bliskim Wschodzie nie zrobiły większego wrażenia na inwestorach. Nasza gospodarka ma się świetnie i mimo licznych wpadek rządzących oraz niepewnej sytuacji politycznej pędzi do przodu. Bezrobocie systematycznie spada, produkcja przemysłowa i sprzedaż detaliczna rosną szybciej od prognoz, wracają do nas zagraniczni inwestorzy. Nie zraziła ich dymisja Kazimierza Marcinkiewicza i nominacja Jarosława Kaczyńskiego na premiera. Rynek dobrze przyjął Stanisława Kluzę, nowego ministra finansów.

Po trwającym prawie dwa miesiące odpływie środków z rynków wschodzących ostatnia decyzja amerykańskiego banku centralnego (Fed) odwróciła ten proces. Ben Bernanke, szef Fed, zasugerował, że seria podwyżek stóp procentowych w USA może zostać wstrzymana. Taka deklaracja zachęciła inwestorów zagranicznych do powrotu na warszawską giełdę, co może oznaczać wzrost popytu na akcje. Należy także podkreślić, że niedoświadczeni inwestorzy wytrzymali presję wywołaną korektą i nie wycofywali masowo pieniędzy z funduszy. Warszawskim indeksom pomagają drożejące surowce. Głównym motorem napędzającym koniunkturę na rynku surowcowym są wielkie fundusze inwestycyjne. Od dłuższego czasu traktują one ropę i miedź, czyli najważniejsze surowce z punktu widzenia GPW, jako korzystną lokatę spekulacyjną. Grają na wzrosty, windując ich ceny do niespotykanych poziomów.

Wydaje się, że po przecenie sierpień przyniesie uspokojenie i kolejne wzrosty cen akcji na GPW. Hossie na GPW sprzyjają sytuacja gospodarcza, drożejące surowce, a także zapowiedź wstrzymania podwyżek stóp w USA, która automatycznie umocniła w oczach zagranicznych inwestorów pozycję rynków wschodzących. Polska należy do najmocniejszych z nich. Po bardzo dobrym I kwartale i 5,2-procentowym wzroście PKB nasza gospodarka jeszcze przyspieszyła. Wyniki spółek z II kwartału są na razie lepsze od prognoz i chyba tak pozostanie do końca sezonu raportów.

27 lipca WIG20 powrócił nad linię trendu, poniżej której znajdował się od końca maja. Pokonał opór na poziomie 3100 pkt w imponującym stylu. Wszystko wskazywało na to, że indeks utrzyma ten kurs także w sierpniu. Wczorajsza sesja nie wyglądała jednak najlepiej. Kluczowe dla rynku będzie teraz zachowanie dużych inwestorów, przede wszystkim zachodnich. Jeżeli zachcą inwestować w Polsce, rynek jeszcze wzrośnie. Pesymiści natomiast obawiają się ryzyka związanego z wyborami samorządowymi. Wydaje się jednak, że nie będą one miały decydującego znaczenia. Historia pokazuje, że rynek radzi sobie z polityką. Tak było, gdy PiS wygrało wybory, gdy powstawała koalicja z Samoobroną i LPR czy przy dymisji Zyty Gilowskiej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartosz Ptach

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu