Rynek pracy staje w miejscu

[JKW]
opublikowano: 19-04-2012, 00:00

Obawy przedsiębiorców o drugą falę kryzysu sprawiają, że przestaje przybywać nowych stanowisk.

Polski rynek pracy dopada stagnacja. Jak podał Główny Urząd Statystyczny, w marcu roczna dynamika zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw wyniosła 0,5 proc., czyli pozostała na poziomie z lutego. To jeden z najgorszych wyników w ostatnich latach. — To kolejny dowód, że polska gospodarka zwalnia — mówi Ignacy Morawski, ekonomista banku PBP.

Od lutego 2011 r., kiedy dynamika zatrudnienia osiągnęła swój szczyt na poziomie 4,3 proc., w Polsce widoczna była trwała tendencja wyhamowywania przyrostu miejsc pracy. — Na szczęście ten trend właśnie się skończył. Zaczyna się okres stagnacji — twierdzi Jakub Borowski, główny ekonomista Kredyt Banku. Przedsiębiorcy zatrudniają coraz mniej nowych pracowników, bo obawiają się powrotu kryzysu w strefie euro, a więc także w Polsce. Dlatego marazm na rynku pracy potrwa przynajmniej kilka kwartałów.

— Wzrost popytu na pracowników będzie możliwy dopiero wtedy, kiedy pojawi się wyraźne ożywienie w gospodarce, a to powinno być obserwowane dopiero w drugiej połowie 2013 r. Dlatego oczekujemy, że silniejszy wzrost zatrudnienia nastąpi na przełomie lat 2013-14 — mówi Wiktor Wojciechowski, główny ekonomista Invest Banku. Taka sytuacja sprawia, że w firmach słabnie presja płacowa. W marcu średnie wynagrodzenie brutto wyniosło 3770,66 zł, czyli tylko o 3,8 proc. więcej niż przed rokiem. To najniższy wzrost od listopada 2011 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: [JKW]

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu