Rynek szuka krótkookresowego dna?

DM BOŚ
12-05-2011, 18:49

Rzut oka na dzisiejsze dane z Europy (słabsza produkcja przemysłowa w Wielkiej Brytanii i Eurolandzie) tłumaczy dlaczego w pierwszej połowie dnia notowania euro i funta pozostawałały słabe względem większości walut.

Agencje odnotowały też wypowiedź niemieckiego ministra finansów. Wolfgang Schaeuble przyznał, że decyzje ws. Grecji powinny zapaść najwcześniej w czerwcu. Wtedy to będzie znany wspólny raport MFW, KE i ECB oceniający dotychczasowe postępy Grecji w wypełnianiu kryteriów, które były podstawą do przyznania gigantycznej pożyczki w ubiegłym roku. To jednak jasno sugeruje, że temat Grecji nie będzie przedmiotem poniedziałkowego spotkania ministrów finansów państw strefy euro. Na spotkaniu Eurogrupy przedstawione zostaną warunki pożyczki dla Portugalii i zapadnie decyzja ws. jej udzielenia i być może uda się też obniżyć oprocentowanie „pomocowej” transzy dla Irlandii. Nie są to jednak kwestie, które mogłyby pomóc euro, które żyje głównie tematem greckim. Im dłużej jest on odwlekany, tym inwestorzy są bardziej niepewni tego co dalej (restrukturyzacja długu, czy też kolejne kilkadziesiąt miliardów EUR pomocy), a spekulanci mają świetny pretekst do dalszej gry przeciwko wspólnej walucie. W efekcie około południa kurs EUR/USD ustanowił minimum w okolicach 1,4123, czyli naruszył ważne wsparcie na 1,4150.

Tyle, że później sytuacja zaczęła się poprawiać. Dolar nieco stracił względem większości walut mimo, że opublikowane dane o inflacji PPI w USA w kwietniu przewyższyły oczekiwania (zobaczymy, czy nie przełoży się to na jutrzejszy odczyt inflacji CPI). Niewykluczone, że inwestorzy zareagowali w ten sposób na minimalnie słabsze dane o cotygodniowym bezrobociu z USA (spadek do 434 tys. z 478 tys., ale oczekiwano 430 tys.) i sprzedaży detalicznej (wzrost 0,5 proc. m/m i 0,6 proc. m/m bez samochodów – oczekiwania były w obu przypadkach na 0,6 proc. m/m). W efekcie po południu kurs EUR/USD wrócił w okolice 1,42. Co dalej? O tym piszę w analizie technicznej.

A co w kraju? Rano złoty odreagowywał wczorajsze umocnienie będące wynikiem nieoczekiwanej podwyżki stóp procentowych o 25 p.b. przez Radę Polityki Pieniężnej. W tym miejscu warto jeszcze wrócić do wczorajszych słów szefa NBP. Prof. Marek Belka przyznał, że interpretowałby decyzję o podwyżce, jako przyspieszenie cyklu w stosunku do oczekiwań rynku finansowego, a także dodał, że RPP realizuje strategię celu inflacyjnego, a nie kursowego. Było to rozwinięcie jego wcześniejszej wypowiedzi, iż rynki błędnie zinterpretowały decyzję z 21 kwietnia, która dawała światło do zwiększenia interwencji resortu finansów na rynku złotego. Czy wczorajsza decyzja oznacza, że RPP zdecyduje się na dalsze szybkie podwyżki kosztu pieniądza? Nie do końca… Niemniej wzrost dysparytetu stóp procentowych powinien nieznacznie wspierać złotego, ale tylko przy założeniu uspokojenia się sytuacji w Grecji. Po południu notowania EUR/PLN próbowały wrócić powyżej złamanego wczoraj ważnego wsparcia na 3,92, a USD/PLN utrzymał się powyżej 2,75. Jutro poznamy ważne dane o kwietniowej inflacji CPI w Polsce i one mogą „ustawić” złotego na początek przyszłego tygodnia. Inwestorzy mogą też wziąć pod uwagę lepsze prognozy wzrostu PKB dla Polski, które przedstawił dzisiaj Międzynarodowy Fundusz Walutowy – w tym roku 4,0 proc., a w przyszłym 3,8 proc.

EUR/USD: Wprawdzie istotna strefa wsparcia 1,4150-1,4200 została dzisiaj naruszona, to później rynek relatywnie łatwo zdołał powrócić w rejon 1,42. Jeżeli w ciągu kolejnych godzin uda się utrzymać powyżej 1,42, to możemy być świadkami realizacji zysków z krótkich pozycji na EUR/USD, co może szybko pchnąć notowania do 1,43, a nawet doprowadzić do naruszenia tego poziomu.

Marek Rogalski – analityk DM BOŚ (BOSSA FX)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DM BOŚ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / Rynek szuka krótkookresowego dna?