Rynek wchłonie od 300 tys. do 337 tys. aut

Paweł Janas
opublikowano: 10-01-2008, 00:00

W tym roku kupimy nawet 40 tys. aut więcej niż w 2007 r. Jednak sprzedaż nie będzie już rosła tak szybko.

Perspektywy rozwoju branży są dobre

W tym roku kupimy nawet 40 tys. aut więcej niż w 2007 r. Jednak sprzedaż nie będzie już rosła tak szybko.

Po sporym, blisko 23-procentowym wzroście sprzedaży, rynek nowych samochodów osobowych w Polsce osiągnął w 2007 r. poziom 293,3 tys. sztuk. W tym roku perspektywy rozwoju branży pozostaną dobre — tak przewidują producenci samochodów i analitycy krajowego rynku motoryzacyjnego. Wszyscy są jednak zgodni, że wzrost sprzedaży nie będzie już tak duży. Zdaniem ankietowanych przez „PB” ekspertów wyniesie od nieco ponad 2 proc. do niespełna 15 proc.

Bezpieczne prognozy

Największego wzrostu (do 337 tys. sztuk) spodziewa się Wojciech Drzewiecki, szef firmy analitycznej Samar.

— Ta prognoza sprawdzi się przy założeniu, że rząd nie dokona żadnych zmian w podatkach, na które wrażliwa jest branża motoryzacyjna, czyli w VAT i akcyzie — uważa Wojciech Drzewiecki.

Na razie na żadną rewolucję w tym zakresie się nie zanosi. Producenci w swoich szacunkach różnią się nieznacznie. Adam Kołodziejczyk, kierujący Fordem typuje tegoroczną sprzedaż na 325-330 tys. sztuk. Z kolei Enrico Pavoni, szef polskiego Fiata, mówi o 322 tys., Jan Madeja, stojący w Polsce na czele Mercedesa wskazuje na 320 tys., a Paweł Kacprzyk, szefujący Volvo — na 315 tys. Wśród ankietowanych przez nas osób, najbardziej ostrożny jest Leszek Płonka, prezes Skoda Auto Polska. Jego typ to 300 tys. sztuk.

— W 2007 r. wzrost sprzedaży związany był m.in. z cykliczną wymianą aut flotowych. W tym roku tego typu sygnałów nie dostrzegamy, zatem rynek będzie raczej stabilny — twierdzi Leszek Płonka.

Flota ruszy rynek

Co będzie kształtowało wzrost polskiego rynku nowych aut osobowych w 2008 r.? Większość naszych rozmówców prognozy wzrostu opiera na dobrej krajowej koniunkturze i kilkuprocentowym wzroście gospodarczym. Paweł Kacprzyk wskazuje także na rosnący optymizm w społeczeństwie oraz spodziewany wzrost inwestycji zagranicznych. Producenci wskazują także (poza prezesem Płonką) na rozwój sprzedaży flotowej jako jeden z głównych motorów rozwoju rynku w 2008 r.

— Przewidujemy znaczny wzrost sprzedaży flotowej. Nadchodzi czas wymiany flot w wielu firmach — twierdzi Przemysław Byszewski, rzecznik GM Poland.

Japończycy górą

2008 r. znowu przyniesie ostrą rywalizację o uznanie klientów między głównymi graczami. W ubiegłym roku na podium znaleźli się: Toyota (33,8 tys. sprzedanych aut), Skoda (blisko 33 tys.) oraz Fiat (27,8 tys.). Kolejne miejsca zajęły Opel (26,8 tys.) i Ford (21,6 tys.) i zapewne przynajmniej jeden z nich powalczy o wejście do pierwszej trójki.

Paweł Janas

p.janas@pb.pl % 022-333-98-17

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu