Rynek wymusza elastyczność

Rozmawiała Dorota Czerwińska
opublikowano: 30-01-2012, 00:00

ROZMOWA Z MARKIEM WRÓBLEM, SZEFEM DYWIZJI PRACY TYMCZASOWEJ FIRMY DORADCZEJ HAYS POLAND

Coraz częściej pracę tymczasową lub projektową podejmują specjaliści i menedżerowie.

Wiele firm wpisuje zatrudnianie tymczasowe specjalistów i menedżerów do polityki personalnej. Wkrótce może tak wyglądać znaczna część rynku pracy.

„Puls Biznesu”: Specjalista lub menedżer może znaleźć pracę tymczasową?

Marek Wróbel z Hays Poland: Około 20 proc. ofert pracy tymczasowej w Polsce dotyczy takich stanowisk. Jest ich coraz więcej, choć nie tak dużo jak w Wielkiej Brytanii, Niemczech czy Holandii.

Ten wzrost to wynik rosnącego bezrobocia?

Elastyczność zatrudnienia jest bardzo ważna podczas spowolnienia gospodarczego, kiedy pracodawca może sterować stanem liczebnym załogi zgodnie z potrzebami. Najbardziej typowy przykład to długie zastępstwa za osoby, które z różnych powodów (np. zwolnienia lekarskie, urlopy macierzyńskie lub wychowawcze) przebywają poza biurem, a ich obowiązków nie da się rozdzielić między innych pracowników. Albo to, że przybywa zadań przy przedsięwzięciach wymagających większej liczby wykonawców do współpracy przy konkretnym projekcie. Często też zatrudnianie specjalistów na kontrakty czy umowy o pracę czasową weszło na stałe do polityki personalnej przedsiębiorstw.

Jakie firmy są najbardziej zainteresowane specjalistami i menedżerami czasowymi?

Firmy z sektora finansów, księgowości, informatyki i inżynierii, centra usług. Do konkretnych projektów są im potrzebni na przykład księgowi, liderzy zespołów, specjaliści HR, eksperci oceniający ryzyko operacyjne, menedżerowie projektów, informatycy. W IT praca na kontrakt staje się normą. Zdarza się, że firmy z branży przemysłowej, które instalują nowe rozwiązania czy linie produkcyjne, potrzebują osób, które będą nadzorowały pewien etap prac. Wtedy pojawia się tymczasowe zapotrzebowanie np. na inżynierów procesu czy produkcji. Jest wiele sytuacji, gdy trzeba doraźnie zwiększyćliczbę członków załogi. Ale ciągle popularność takich usług jest w Polsce mniejsza niż na Zachodzie.

Z czego to wynika?

Firmy obawiają się dopuszczania takich pracowników do wrażliwych danych. Ale są na to sposoby. Można przecież podobnie jak z pracownikiem etatowym podpisać umowę z klauzulą poufności czy nieświadczenia pracy konkurencyjnej. Czasem z kolei przedsiębiorcy niepokoją się, czy specjalista tymczasowy nie zrezygnuje z pracy przed końcem zadania. Ale tak może się przecież zdarzyć również w przypadku etatowców. Firmy, które nie korzystały wcześniej z pracowników tymczasowych, zastanawiają się też niekiedy, czy osoby zatrudnione tylko do konkretnego zadania będą równie dobrze wykwalifikowane i zmotywowane jak te, które pracują na etat. Wynika to zapewne z faktu, że dotąd praca czasowa była traktowana przez kandydatów jako opcja mniej korzystna, wybierana, gdy nie było możliwości zatrudnienia na stałe bezpośrednio u pracodawcy. Teraz jest już inaczej.

Jakie są zarobki czasowych specjalistów i menedżerów?

Firmom nie chodzi o oszczędzaniu na ich wynagrodzeniu, ale na tym, żeby pozyskać kandydatów o określonych kompetencjach. Dlatego wysokość wynagrodzenia jest taka sama jak pracowników etatowych.

Oferty takiej pracy są chętnie przyjmowane?

Tak. To wynika przede wszystkim z sytuacji na rynku pracy. Lepiej pracować tymczasowo niż być bezrobotnym. A zwłaszcza w przypadku specjalistównierzadko zdarza się, że jeśli taka osoba się sprawdzi, to dostaje propozycję etatu. We Francji aż 66 proc. osób po zakończeniu pracy tymczasowej dostało ofertę stałego zatrudnienia, w Norwegii 65 proc., w Szwecji 85 proc. W Polsce, według Polskiego Forum HR, na razie tylko 20 proc. Bardziej otwarci na taki tryb pracy są młodzi ludzie, którzy wierzą, że dla wysoko wykwalifikowanych osób zawsze znajdzie się praca, a doświadczenie zdobyte w kolejnych firmach zwiększa szansę na znalezienie stałej posady w wymarzonej firmie. Wiele przedsiębiorstw, zwłaszcza wywodzących się z Europy Zachodniej, wpisuje tę formę zatrudnienia do polityki personalnej i określa odsetek specjalistów i menedżerów zatrudnianych tymczasowo. Powinniśmy się przyzwyczajać do myśli, że wkrótce tak może wyglądać znaczna część polskiego rynku pracy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rozmawiała Dorota Czerwińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu