Rynek wysyła sprzeczne sygnały

Mariusz Wesołowski
19-11-2001, 00:00

Ostatnia fala optymizmu na rynkach mogłaby wskazywać, że już za kilka miesięcy bezrobocie zacznie spadać i gospodarka światowa będzie się miała dobrze. Warto jednak pamiętać, że I półrocze stanowi silną bazę porównawczą dla 2002 roku, a dobra przyszłość gospodarek nie jest ostatecznie przesądzona.

Obecnie sytuacja rynku jest bardzo interesująca. Z jednej strony analiza techniczna wskazuje, że trendy spadkowe powinny zaniknąć. Z drugiej strony sytuacja fundamentalna makro- i mikroekonomiczna jest słaba. Warto więc przypomnieć, że analiza techniczna jest dodatkiem do fundamentalnej, chyba że mamy do czynienia z czystą spekulacją. Skala wzrostów wskazuje na to ostatnie. Wydaje się zatem, że duże zmiany negatywne przed nami. Do tego wniosku może dodatkowo skłaniać to, że w perspektywie poprawy koniunktury dalsze obniżki stóp procentowych nie będą już takie pewne. Po drugie — szybkiemu odbiciu ekonomicznemu powinien towarzyszyć wzrost cen surowców, co pobudzi inflację.

Akcje TP SA rosną jak na drożdżach. Jednak to nie będzie trwało długo. Każda spółka potrzebuje oddechu w silnych trendach, a na dodatek sytuacja fundamentalna w żaden sposób nie skłania do inwestycji w akcje Telekomunikacji. Warto zwrócić uwagę, że wiele rekomendacji stawia fair value spółki poniżej obecnych poziomów. Dodatkowo już głośno się mówi o czyszczeniu bilansu przez nowy zarząd, czemu z pewnością będą towarzyszyły gorsze wyniki spółki. Należy także popatrzeć na problemy węgierskiego operatora — Matavu — w walce z konkurencją. Bez wątpienia tego samego w obliczu deregulacji rynku może doświadczyć TP SA. Ze strony Centertela także nie powinno się oczekiwać gwałtownej poprawy sytuacji finansowej. Walka z pozostałymi operatorami musi być kosztowna i ciążyć na wynikach. To wszystko skłania do wykorzystania obecnych wysokich cen do realizacji zysków na akcjach TP SA.

Walory Pekao SA wybiły się z kanału wzrostowego. Można oczekiwać, że ich powrót do niego jest możliwy. Wysoka wycena spółki, spowodowana nie tylko jej fundamentalną sytuacją, ale przede wszystkim płynnością, z pewnością skłoni wielu inwestorów do realizacji zysków. Obecne bardzo dobre rezultaty banku tworzą wysoką bazę porównawczą na przyszłość. Wzrost kursu Pekao SA wskazuje, że następny rok będzie znacznie lepszy, tymczasem może to być bardzo trudne. Z jednej strony nowe podatki mogą wpłynąć na obniżenie klienteli banków. Z drugiej, już niedługo pełną mocą będą działać nowi konkurenci Pekao, czyli BZ WBK oraz PBK BPH. Te czynniki skłaniają do sprzedaży akcji Pekao SA.

Ostatnie silne wzrosty na rynku prawdopodobnie w tej formie skończą się bardzo szybko. Zmiana kierunku będzie zachętą do poszukiwania spółek stabilnych. Bez wątpienia, w wyniku ostatnich decyzji NSA, takimi są NIF-y. Charakteryzują się one niską płynnością. Spadkom rynków często towarzyszy zwiększona podaż wielu akcji. Takie okazje należy więc wykorzystać.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Wesołowski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Rynek wysyła sprzeczne sygnały