Rynek zdyskontował publikację danych o inflacji w USA

(Paweł Kubisiak)
14-06-2006, 17:37

Środa nie przyniosła umocnienia złotego, a przebieg notowań pokazał, że na razie na rynku przeważają pesymiści. O godz. 16:46 za euro płacono 4,0360 złotego, a za dolara 3,1990 zł.

Środa nie przyniosła umocnienia złotego, a przebieg notowań pokazał, że na razie na rynku przeważają pesymiści. O godz. 16:46 za euro płacono 4,0360 złotego, a za dolara 3,1990 zł.

Dzisiejszy odczyt danych o krajowej inflacji w sektorze konsumenckim okazał się wyższy od oczekiwań. O godz. 14.00 GUS poinformował, że wskaźnik CPI w maju wzrosło w ujęciu miesięcznym do 0,5% (oczekiwane 0,4%), natomiast w ujęciu rocznym zanotowano wzrost do poziomu 0,9% (oczekiwane 0,8%).

O tym, że presja inflacyjna w gospodarce narasta, świadczą także opublikowane dzisiaj dane o podaży pieniądza M3 w maju, która wzrosła o 2,3% wobec oczekiwanych 1,1%. Zdaniem wiceministra finansów Stanisława Kluzy w czerwcu wskaźnik cen może wzrosnąć do poziomu 1,0-1,1 proc. r/r, a na koniec roku wynieść 1,3-1,4 proc. r/r.

Pozytywna dla złotego była natomiast dzisiejsza publikacja danych o deficycie na rachunku obrotów bieżących, który spadł w kwietniu do 152 mln EUR wobec prognozowanych 243 mln EUR, a w handlu odnotowaliśmy nadwyżkę na poziomie 62 mln EUR. Dobrze należy odebrać także informację resortu finansów o wykonaniu planu budżetowego od stycznia do maja (założony deficyt budżetowych wykonano w 47,8 proc. wobec szacowanych 49,5-51,0 proc. planu.

Zgodnie z oczekiwaniami byliśmy natomiast świadkami osłabienia dolara na rynkach światowych. Publikacja kluczowych danych tego tygodnia, czyli inflacji konsumenckiej w USA, okazała się być już zdyskontowana przez rynek.

Stało się tak, mimo, że odczyty z godz. 14:30 okazały się wyższe od oczekiwań. Zgodny z prognozami był tylko odczyt CPI w ujęciu miesięcznym, który wyniósł 0,4 proc. m/m. W ujęciu rocznym było to już 4,2 proc. wobec prognozowanych 3,9 proc., a najbardziej analizowane odczyty bazowe (z wyłączeniem zmian cen żywności i energii) wyniosły odpowiednio 0,3 proc. m/m i 2,4 proc. r/r. Na rynku spodziewano się odpowiednio 0,2 proc. m/m i 2,3 proc. r/r.

Podwyżkę stóp procentowych przez FED w końcu czerwca mamy, zatem „jak w banku”, a to, co stanie się później zależeć będzie od interpretacji dzisiejszych danych przez członków FED. O godz. 16:49 za jedno euro płacono 1,2618 dolara, wobec 1,2535 w trakcie dnia.

Marek Rogalski

Wojciech Maciak

DM TMS Brokers S.A

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Paweł Kubisiak)

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Rynek zdyskontował publikację danych o inflacji w USA