Rynki akcji zareagowały wzrostami na dane makro i wyniki GE

(Marek Druś)
opublikowano: 14-10-2005, 22:01

Giełdy w USA zakończyły tydzień wzrostem. Dow Jones zyskał w piątek 0,7 proc., a S&P500 i Nasdaq 0,8 proc. Inwestorzy z rynków akcji uznali, że dane makro, które pojawiły się przed sesją i w jej trakcie nie dają powodów do pesymizmu i dalszej wyprzedaży. Mniejszy optymizm było widać na rynku papierów dłużnych.

Giełdy w USA zakończyły tydzień wzrostem. Dow Jones zyskał w piątek 0,7 proc., a S&P500 i Nasdaq 0,8 proc. Inwestorzy z rynków akcji uznali, że dane makro, które pojawiły się przed sesją i w jej trakcie nie dają powodów do pesymizmu i dalszej wyprzedaży. Mniejszy optymizm było widać na rynku papierów dłużnych. Rentowność 10-letnich papierów skarbowych osiągnęła największą wartość od sześciu miesięcy.

Inflacja cen detalicznych osiągnęła we wrześniu największą wartość od ponad 25 lat. Mniej niż oczekiwano wzrosła jednak inflacja bazowa, co uznano za optymistyczny sygnał. Nastrojów nie popsuł nieoczekiwany spadek październikowego indeksu nastrojów konsumentów, szacowanego przez Uniwersytet Michigan. Nie zrobiła także dużego wrażenia wiadomość o największym od stycznia 1982 roku i większym niż prognozowano spadku produkcji przemysłowej we wrześniu.

Do poprawy nastrojów przyczynił się General Electric. Druga na świecie pod względem wartości spółka giełdowa przedstawiła lepsze niż oczekiwano osiągnęła kwartalne przychody zbliżony do najbardziej optymistycznych prognoz analityków, a zysk okazał się zgodny z oczekiwaniami. Akcje spółki zdrożały, jednak jeszcze większym popytem cieszyły się papiery Boeinga. Analitycy Prudential uważają, że mimo 28 proc. zwyżki kursu spółki w tym roku potencjał wzrostu wartości jej akcji nie został jeszcze wyczerpany.

Wyraźnie poszedł w górę kurs General Motors. W poniedziałek koncern przedstawi swoje wyniki kwartalne. Pojawiła się także informacja, że przedstawił związkom postulat obniżenia rocznej kwoty wypłat świadczeń zdrowotnych o 5,6 mld USD. W przypadku braku porozumienia ma go zrealizować bez ich zgody. Po przeciwnej stronie rynku znalazł się tymczasem Ford. Analitycy Citigroup obniżyli cenę docelową jego akcji o 30 proc. co spowodowało, że stała się ona niższa od ceny rynkowej.

Równie mocno co akcje Forda staniały papiery Texas Instruments. W jego przypadku o przecenie zdecydowało obniżenie rekomendacji przez analityków Bear Stearns, według których, producent chipów odczuje w najbliższym czasie skutki rosnącej konkurencji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Marek Druś)

Polecane