Rynki czekaja na nowe sygnały

IDM
opublikowano: 19-11-2007, 10:14

Dane makroekonomiczne w piątek ostatecznie nie pomogły dolarowi. Większość danych z realnej gospodarki można ocenić jako słabe. Pokazały one powolne wyhamowanie amerykańskiej gospodarki i stanowią argument dla zwolenników obniżek stóp procentowych.

Dane na temat przepływów kapitałowych także nie były pozytywne, gdyż przepływy netto we wrześniu wyniosły tylko 26,4 mld USD, co oznacza kolejny miesięczny spadek apetytu na amerykańskie długoterminowe aktywa. Amerykańska giełda nie zareagowała w żaden wyraźny sposób, co przypisujemy raczej temu, że był to dzień wygaśnięcia opcji. W ostatnim czasie rynki głównie poruszają się w rytm zmian poziomu awersji do ryzyka, oczekując na bardziej fundamentalne sygnały.

W piątek zmiany wartości indeksów były wynikiem dostosowywania portfeli do pozycji na rynkach opcji oraz przygotowaniami do kolejnego tygodnia, w którym głównymi wydarzeniami będą notatki z posiedzenia FOMC we wtorek i święto dziękczynienia w czwartek. Dane z rynku nieruchomości i dane o sentymencie raczej nie będą wzbudzały optymizmu inwestorów. Uwaga inwestorów skupiona jest obecnie nadal na rynkach kredytowych i na pojawiające się obawy związane z tym rynkiem są głównym motorem ruchów cen na giełdach i USD.

Dodatkowo dolar słabnie, gdy pojawiają się dane makro, które przemawiają za obniżkami stóp. Zbliżający się okres świąteczny może spowodować pojawienie się nowych obaw, mianowicie o sprzedaż detaliczną. Biorąc pod uwagę ilość problemów, z jakimi zmagali się w tym roku amerykańscy konsumenci (kredyty, wysoka cena benzyny, spadki cen akcji) i pogarszający się sentyment można oczekiwać, że w tym roku święta będą nieco mniej wystawne. Antycypowanie niższej (lub niewiele wyższej) niż w zeszłym roku sprzedaży detalicznej w grudniu może być bardzo negatywne dla USD i rynku akcji (lub przynajmniej tego sektora).
 
EURPLN

Z braku wyraźnych sygnałów złoty oscyluje w o okolicy 3,66-3,67 niedużo powyżej przełamanego ostatnio oporu w okolicy 3,65. Rynki zagraniczne nie dostarczają wyraźnych sygnałów, większość z nich w ostatnim czasie korygowało się, lub znajduje się obecnie konsolidacji. Słabość złotego jest wynikiem wzrostu awersji do ryzyka (co widoczne było także u nas na giełdzie) oraz jak sądzimy, może być związane także z tym, że NBP prawdopodobnie będzie zmuszony podnosić stopy procentowe, w początkowej fazie negatywnie odbije się to na wartości naszych obligacji. Osłabienie złotego jest w sumie niewielkie i zgodnie naszymi przewidywaniami wybicie powyżej 3,65 nie spowodowało bardzo szybkiego ruchu do 3,70 – oznacza to, że wielu inwestorów traktuje obecne poziomy jako dowód na to, iż złotego dłuższym terminie złoty powróci do trendu wzrostowego.

EURUSD

Okolica pomiędzy 1,46660 a 1,47 stanowi strefę oporu. Jest to górna granica trójkąta, w którym od dwóch tygodni znajduje się kurs. Konsolidacja ta jest wynikiem ścierania się dwóch przeciwnych wpływów, które mają tą samą przyczynę. Przyczyną są stale pojawiające się obawy związane z rynkami kredytowymi. Działanie tego czynnika widać najlepiej po bardzo niskich rentownościach obligacji skarbowych i poszukiwaniu bezpiecznych aktywów – te czynniki osłabiają USD. Z drugiej jednak strony zwiększona ostrożność inwestorów skłania do realizacji zysków poza USA i repatriacji kapitału (wszak np. banki japońskie czy niemieckie także są potencjalnymi nosicielami strat w stylu Merril Lynch czy Citigroup). Okresowo zwolennicy słabszego USD zdobywają przewagę, gdy pojawiają się słabe dane makro, które przemawiają za obniżkami stóp. Sądzimy, że te czynniki mogą mieć nadal kluczowe znaczenia i obawiamy się wybicia górą z tego trójkąta.

Nieruchomości
Najważniejsze informacje z branży nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych. Wiadomości, komentarze i analizy rynkowe.
ZAPISZ MNIE
×
Nieruchomości
autor: Dominika Masajło, Paweł Berłowski
Wysyłany raz w tygodniu
Najważniejsze informacje z branży nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych. Wiadomości, komentarze i analizy rynkowe.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

GBPUSD

Ostatnie dane  o inflacji pokazały, że w dalszym ciągu znajduje się ona powyżej celu Banku Anglii na poziomie 2%. Jednak dość gołębi kwartalny raport o inflacji przesądził o dalszych losach funta. Dodatkowo należy do tego dołożyć spowolnienie na rynku nieruchomości. Silne spadki waluty brytyjskiej w zeszłym tygodniu, a także niezbyt korzystna sytuacja fundamentalna sprawiają, że funt w dalszym ciągu może być pod presją. Najbliższe wsparcie znajduje się na poziomie 2,0400, natomiast silny opór wyznacza linia poprowadzona po ostatnich maksimach przebiegająca na poziomie 2,0530. W dalszym ciągu preferowalibyśmy krótkie pozycje w GBPUSD.


USDJPY

Dolarjen pozostaje dość stabilny. Po ostatnim silnym umacnianiu się jena, spadki na USDJPY zostały wyhamowane. Również w swoich ostatnich wypowiedziach Fukusa wyraził zaniepokojenie tak gwałtowną aprecjacją waluty japońskiej. Obecnie kurs pozostaje  w zakresie wyznaczonym przez dolną i górną granicę trójkąta. W czasie sesji azjatyckiej giełdy zanotowały spadki. Jeśli wzrost awersji do ryzyka się utrzyma, to bardzo możliwe jest ponowne umocnienie się jena w okolice linii poprowadzonej po minimum z 12 i 16 listopada bieżącego roku. Najbliższe wsparcie widzielibyśmy na poziomie 110 wynikającym z 70,7% zniesienia całości ostatnich wzrostów z poziomu 109,10 na 111,75.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: IDM

Polecane