Rynki czekają na początek decydującej serii danych z USA

Włodzimierz Uniszewski
29-04-2008, 09:08

Przebieg wczorajszych notowań na Wall Street zdradzał wyraźnie zachowawczą taktykę inwestorów, którzy zbierali siły przed wyjątkowo obfitującym w ekonomiczne wydarzenia tygodniem. W ciągu czterech dni odezwą się najcięższe makroekonomiczne działa.

Na rynek dotrze m.in. wstępny szacunek amerykańskiego PKB za I kw., indeks zaufania konsumentów, wskaźnik wydatków i kosztów zatrudnienia, indeks ISM dla przemysłu, zamówienia fabryczne i wreszcie raport o poziomie zatrudnienia. Nad tym wszystkim dominować będzie posiedzenie Rezerwy Federalnej i jej decyzja określająca poziom stóp procentowych.

Wszystkie te czynniki pojawią się w kluczowym dla rynku momencie. W ubiegłym tygodniu główne nowojorskie indeksy ustanowiły nowe maksima, licząc od styczniowego odbicia. Jednocześnie te szczyty wypadły na silnej linii oporu, która mimo serii prób nie została jeszcze przełamana, co nie pozwala rozstrzygnąć dylematu dotyczącego kontynuacji zwyżkowej fali. Wczoraj indeks DJI znowu naruszył poziom 12900 pkt., a S&P500 znalazł się na magicznej linii 1400 pkt., ale przy niewielkim obrocie i asekuracyjnej grze inwestorów do wybicia znowu nie doszło. Nawet informacja o kupnie Wrigley przez Mars Inc. za 32 mld. dolarów z udziałem Warrena Buffetta nie zdołała wykrzesać popytowego zapału. Podobnie jak wieści o zainteresowaniu Kirka Kirkoriana akcjami Forda. Obie spółki sporo zyskały, ale nie przełożyło się to na ruch szerszego rynku.

Nastroje studził m.in. raport analityków banku Morgan Stanley, którzy zarekomendowali klientom sprzedaż akcji spółek z sektora finansowego po ostatnich wzrostach. Ich zdaniem firmy finansowe długo jeszcze będą podnosić kapitał i ciąć dywidendy, walcząc ze skutkami kryzysu kredytowego. Wczoraj raporty ogłosiło relatywnie niewiele spółek, co także miało wpływ na mizerną aktywność. Po sesji wzrostem zysku o 28 proc. pochwaliła się Visa, ale  jej akcje straciły prawie 6 proc.

Mimo wyraźnie stonowanego wczoraj zachowania rynek amerykański daje wyraźnie sygnał, że będzie potrzebował tylko nieznacznej zachęty, by pokonać opór. Najbliższe dni pokażą, czy taka zachęta się pojawi. Na razie zachowanie dolara, złota i obligacji sugeruje, że inwestorzy wierzą w nadchodzące gospodarcze odrodzenie. Amerykańska waluta zaczęła europejską sesję od wyraźnego umocnienia.

Podczas gdy uspokojenie w USA wynika z przygotowań do rozstrzygającej rozgrywki, martwota w Warszawie bierze się z biernego oczekiwania na niefortunnie wypadający początek wydłużonego weekendu. Przed ostatnim w tym tygodniu uderzeniem giełdowego dzwonu warszawscy inwestorzy z najważniejszych amerykańskich danych poznają tylko poziom PKB. Decyzja Fed zostanie ogłoszona już później. Ten dość pechowy układ kalendarza najpierw zablokuje aktywność na GPW, a jednocześnie znacznie zwiększy ryzyko dla wszystkich graczy pozostających na weekend z otwartymi pozycjami – poniedziałkowe otwarcie może oddzielić od przedświątecznego  zamknięcia pokaźna luka.

Wczoraj obroty na GPW nie przekroczyły 1 mld. zł i niestety dzisiaj lepiej raczej nie będzie. Na szczęście w USA pojawią się pierwsze dane makro, co powinno nieco ożywić popołudniowy handel. Wczoraj Wig20 naruszył linię średniej z 45 sesji. Taktycznym sukcesem byków byłoby dzisiaj utrzymanie indeksu nad nią, a jeśli nie to przynajmniej niedopuszczenie do jego zejścia niżej. Z drugiej jednak strony takie techniczne harce i tak nie będą miały większego znaczenie wobec perspektywy wyjątkowo długiej świątecznej przerwy. Początek dnia zapowiada się apatycznie.

Rano wyniki podała TPSA, ale na razie nie widać, by miały wywrzeć znaczący wpływ na rynek. Przychody spółki wzrosły powyżej oczekiwań, a zysk okazał się o ponad 20 proc. lepszy od prognozy, ale analitycy zwrócili uwagę, że ta nadwyżka zysku wynikła najprawdopodobniej z częściowego rozwiązania rezerwy. Na poziomie operacyjnym nie było tak różowo.

Kontrakty na indeks DJI lekko zniżkują, a Dax traci na otwarciu ok. 0,5 proc. W takim otoczeniu trudno spodziewać się presji popytu na GPW.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Włodzimierz Uniszewski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Rynki czekają na początek decydującej serii danych z USA