Rynki długu oraz walutowy uzależnione od oczekiwań dot. decyzji RPP

PAP
opublikowano: 25-09-2014, 17:13

Notowania złotego i obligacji wciąż są uzależnione od oczekiwań na cięcia stóp NBP. W czwartek obligacje nadal się umacniały, choć skala umocnienia nie była już tak dynamiczna, jak w środę. Swój wigor stracił także złoty.

"Obligacje są dziś mocne, choć już nie jest tak, jak wczoraj. Chodzi o skalę umocnienia - wczoraj była ona większa. Złoty także się wczoraj umacniał, choć ostatecznie nie zeszliśmy poniżej poziomu 4,17 za euro. Te dwie rzeczy są ze sobą skorelowane - napływ kapitału na obligacje jest korzystny dla złotego. Dzisiejsze, nieznaczne osłabienie złotego idzie w parze z tym, że umocnienie obligacji nie jest już tak wyraźne" - powiedział w rozmowie z PAP Paweł Radwański, strateg rynku obligacji z BGŻ.

Dodał, że rynek długu umacniał się w środę po wypowiedziach Andrzeja Bratkowskiego z Rady Polityki Pieniężnej, który wskazał w wywiadzie dla PAP, że łączna skala cięć stóp w nadchodzącym cyklu powinna wynieść co najmniej 100 pb, a w przypadku pogłębiania się tendencji stagnacyjnych w gospodarce cykl obniżek mógłby sięgnąć nawet 150 punktów.

"Obniżki stóp były w cenach, przy czym wycenione były trzy obniżki po 25 pb. Wczorajszy komentarz Bratkowskiego, że skala cięć może przekroczyć 100 pb dolał oliwy do ognia. Popyt znów wzrósł, wzrosły ceny" - powiedział.

Radwański wskazał, że w przypadku czwartkowych notowań złotego wobec dolara były one w dużej mierze pod wpływem spadku kursu euro-dolara.

"W przypadku pary dolar-złoty ruch na północ jest dość zaskakujący, choć mocno zniżkował dziś euro-dolar. Mamy tu oddziaływanie czynnika w postaci wzrostu oczekiwań na to, że być może Fed będzie podnosił stopy szybciej niż sądzono. To wspiera dolara. Dodatkowy wpływ mają też napięcia geopolityczne na świecie - to, co się dzieje na Ukrainie, Bliski Wschód - inwestorzy skłonni do unikania ryzyka wolą w tym wypadku dolara" - powiedział.

"Jeśli chodzi o euro-złotego, tu skala osłabienia naszej waluty nie jest dziś duża. Główny czynnik to oczekiwania na obniżki stóp przez RPP, które powodują, że część krótkoterminowego kapitału może odpływać. W tej chwili bardziej prawdopodobne jest raczej dalsze osłabienie, możliwy jest ruch w kierunku 4,19. Dopiero od drugiego tygodnia października widziałbym powrót tendencji do umocnienia, kiedy będzie już po decyzji RPP" - dodał.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu