Rynki liczą na prezydenta

SG, Reuters
28-07-2005, 00:00

Górnicy będą mogli przechodzić na emeryturę po przepracowaniu 25 lat — zdecydowali wczoraj posłowie. Co na to prezydent?

Wtorkowa zadyma górnicza okazała się skuteczna. W przypadku tej grupy zawodowej Sejm przedłużył wczoraj bezterminowo przywileje emerytalne. Powody do zadowolenia mogą mieć też wszystkie inne uprzywilejowane zawody np. nauczyciele. W ich przypadku specjalne prawa miały wygasać 31 grudnia 2006 r., po wczorajszych zmianach dojdzie do tego rok później. Platforma Obywatelska próbowała jeszcze przeforsować zupełnie nowy sposób rozwiązania problemu, który zapewne miała wnieść w nowej kadencji. Ten wniosek jednak przepadł.

Prace nad ustawą idą w ekspresowym tempie. Dziś ma zająć się nią Senat, by ewentualne poprawki zdążył rozpatrzyć Sejm jeszcze w piątek. To nie oznacza jednak, że górnicy mogą być pewni sukcesu. Ustawę musi jeszcze podpisać prezydent Aleksander Kwaśniewski.

— Będę rekomendował odrzucenie trzech kosztownych dla budżetu projektów ustaw, które prawdopodobnie w tym tygodniu przyjmie parlament — mówi Witold Orłowski, doradca prezydenta ds. ekonomicznych.

Rząd też zapowiedział, że zaprotestuje przeciwko kontrowersyjnym ustawom, które mogą w ciągu najbliższych sześciu lat kosztować budżet ponad 40 mld zł, czyli 4 proc. PKB i przesunąć przyjęcie przez Polskę euro poza tę dekadę.

Inwestorzy na rynkach finansowych na razie spokojnie obserwują przyjęte plany nowych wydatków, licząc że odchodzący prezydent dotrzyma swojej obietnicy i zawetuje wyborcze ustawy, które mogą zdestabilizować finanse państwa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: SG, Reuters

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Rynki liczą na prezydenta