Rynki: Maj miesiącem niespodzianek

Piotr Kuczyński
27-05-2011, 00:00

W maju doszło do potężnej przeceny na rynku surowcowym. Nie stałoby się to, gdyby nie decyzje CME Group (giełdy Comex i Nymex, na których handluje się surowcami i derywatami). CME Group pokazała drogę do przebicia bańki na rynku surowców, podnosząc 2 maja depozyty na handel kontraktami na srebro o 13 proc. Okazało się, że była to tylko próba generalna. Przed sesją z 5 maja gracze dowiedzieli się, że od 9 maja depozyt wzrośnie o 84 proc. w porównaniu do tego, jaki był dwa tygodnie wcześniej. Tego dnia srebro staniało o kolejne 11 proc., tracąc w ciągu tygodnia blisko jedną trzecią wartości.

Taka decyzja przestraszyła graczy na giełdzie Nymex. Po rynku chodziły pogłoski, że następna na liście szykowanych podwyżek wartości depozytów jest ropa (gwałtownie taniała). Kolejny ruch CME Group wykonała 9 maja. Zapowiedziała podniesienie wartości depozytów na kontrakty na ropę i benzynę (o 25 proc.), co weszło w życie 10 maja po sesji. Zmusiło to wielu graczy podczas sesji 11 maja do zamykania pozycji, co z kolei doprowadziło do takiej przeceny benzyny, że na chwilę handel na giełdzie Nymex został zatrzymany. Przecena benzyny poprowadziła w dół ceny ropy.

Na surowcach trwa korekta, a poprzednich szczytów nie zobaczymy przez wiele miesięcy (wyjątkiem może być złoto). Uwaga powinna być skupiona właśnie na ropie. Tam może być rysowana formacja RGR. Gdyby pękł poziom 96,5 USD, to spadek mógłby się zatrzymać dopiero na 78 USD.

Na rynku surowcowym pomagało niedźwiedziom to, co wydarzyło się w pierwszej dekadzie maja na rynku walutowym. Euro zaczęło gwałtownie tracić, kiedy okazało się, że rozważana jest nowa pomoc dla Grecji. Agencja ratingowa Standard Poor’s obniżyła rating tego kraju i twierdzi, że konieczne będzie przynajmniej 50-procentowe zredukowanie długu Grecji. Sytuację pogarszał kolejny strajk powszechny w tym kraju. Każdy gracz musiał zadać sobie pytanie: czy opłaca im się pomagać? Poza tym trudna sytuacja w krajach PIIGS i spadki cen surowców może wstrzymać podwyżki stóp w strefie euro, a to przecież było czynnikiem napędzającym wzrost kursu EUR/USD.

Umocnienie dolara i przecena na rynku ropy i benzyny doprowadziły do przeceny na innych niż srebro i ropa rynkach surowcowych. Nie bardzo wierzę, żeby decyzja CME Group była podjęta bezmyślnie. Decydenci dobrze wiedzieli, co się stanie, a podcinając ceny, zmniejszali swoje zyski. Nie robili tego od wielu lat. Według mnie, powody takich decyzji mogły być co najmniej dwa. Pierwszy to naciski chcących obniżyć inflację polityków/Fed na CME Group, a drugiego nie ośmielam się nawet nazwać. Można jedynie zaznaczyć, że wiedząc o zamiarach podniesienia depozytów, można było zarobić potężne pieniądze.

Można jednak z pewnością powiedzieć, że jeśli weźmie się pod uwagę wszystkie niezłe informacje, to w połowie maja korekta na rynkach akcji mogła być dużo mocniejsza. Nie była taka, więc należy zakładać, że koniec skupu akcji przez Fed i problemy Grecji są już zdyskontowane. Skoro tak, to latem rynek powinien powrócić do wzrostów. l

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Kuczyński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Rynki: Maj miesiącem niespodzianek