Rynki w świątecznej atmosferze

Konrad Białas, Alior Bank
opublikowano: 19-02-2013, 00:00

Komentarz walutowy

Niepisana rynkowa zasada między traderami z Londynu i Nowego Jorku mówi, że jeśli jedni z nich mają święta, drudzy pilnują, aby do czasu powrotu tych pierwszych sytuacja na rynkach finansowych nie uległa większej zmianie. Tak można skwitować marazm, jaki ogarnął poniedziałkowe notowania pod nieobecność inwestorów z USA, którzy obchodzili Dzień Prezydenta. Niska zmienność była do zaobserwowania zarówno na szerokim rynku (przedział wahań eurodolara 1,3320-1,3380), jak i na krajowym podwórku (EUR/PLN 4,1850-4,1940).

Złoty praktycznie nie zareagował na dane z rynku pracy.

W styczniu dynamika wynagrodzeń wyniosła zaledwie 0,4 proc. r/r, co oznacza, że z nawiązką została skonsumowana przez inflację (1,7 proc.). Trzeci miesiąc z rzędu utrzymywała się ujemna dynamika zatrudnienia w przedsiębiorstwach, i mimo że były to kolejne dane przemawiające za obniżką stóp procentowych w marcu, eurozłoty wciąż przejawia opory, aby przełamać psychologiczne 4,20.

Co jednak nie udało się wczoraj, może nastąpić dziś wraz z publikacją danych o produkcji przemysłowej. Ze względu na korzystny wpływ różnicy dni roboczych oczekuje się mniejszego niż w grudniu spadku w ujęciu rocznym (konsensus: -3,2 proc., grudzień: -10,6 proc.), jednak gdyby dane zaskoczyły negatywnie, presja na deprecjację złotego może się nasilić, a EUR/PLN zbliży się do styczniowych szczytów (4,2130).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Konrad Białas, Alior Bank

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu