Rynki wschodzące nadal z potencjałem, ale od dawna bez porządnej korekty

Tomasz Hońdo starszy analityk Quercus TFI
aktualizacja: 23-10-2017, 16:32

Akcje na emerging markets są ciągle relatywnie tanie i mają sporo zaległości do nadrobienia. Jest jednak jedno „ale” – od 11,5 miesiąca nie przeżyły co najmniej 10-proc. korekty. Już tylko dwóch miesięcy brakuje do wyrównania rekordu spokoju z lat 2003-2004. To by oznaczało, że najpóźniej na przełomie roku może dojść do solidnego tąpnięcia.

Zacznijmy od analizy technicznej. W maju br. sygnalizowaliśmy, że hossa na rynkach wschodzących zaczyna nabierać rumieńców wraz z przełamaniem przez ich indeks kluczowej linii oporu. Wskaźnik wybił się górą z potężnej formacji obejmującej okres ponad dziesięciu lat (!). I faktycznie, ten sygnał okazał się trafny, bo od tamtego czasu trwa niemal niezmącona zwyżka. Impetu wystarczyło nawet na to, by indeks przedarł się przez strefę oporu wyznaczoną przez lokalne szczyty z wiosny 2015 oraz jesieni 2014. Ostatnio wspiął się na poziomy najwyższe od ponad sześciu lat. Jakże dynamiczny jest tu rozwój wydarzeń – przecież jeszcze na początku 2016 indeks EM był … najniżej od ponad sześciu lat.

Co dalej? Kolejnym ważnym poziomem oporu jest szczyt z wiosny 2011 (sprzed pamiętnego letniego krachu), leżący w odległości niespełna 7 proc. od obecnych pułapów. Dojście do tego pułapu prawdopodobnie mogłoby się zbiec w czasie z atakiem naszego WIG-u na niepokonany do tej pory rekord sprzed dziesięciu lat. I tutaj pojawia się poważny problem. Od dawna rynki wschodzące nie przeżyły korekty z prawdziwego zdarzenia, a to może oznaczać, że ryzyko takiej korekty jest już wysokie.

A na emerging markets porządna korekta to nie jest spadek o 3 czy 5 proc., lecz o 10 proc. i więcej. A tymczasem zniżki o te umowne 10 proc. nie było już od ponad … jedenastu miesięcy. Z naszych obliczeń wynika, że jest to już jeden z najdłuższych okresów bez solidnej przeceny. Rekordowy odnotowaliśmy w okresie marzec 2003 – kwiecień 2004 i było to nieco ponad 13,5 miesiąca. Do wyrównania tego rekordu brakuje więc raptem ok. dwóch miesięcy.

Warto wspomnieć, że po zakończeniu serii zwyżkowej z lat 2003-2004 MSCI EM runął błyskawicznie nie tylko o owe progowe 10 proc., nie o 15 proc., lecz aż o 20 proc. Rekordowo długa jednostajna fala zwyżkowa została więc przerwana w sposób dramatyczny. Na pocieszenie trzeba jednak dodać, że tamte zwyżki były dużo szybsze, niż obecnie, więc obecnie należałoby raczej oczekiwać mniejszej skali przeceny.

Zła wiadomość jest więc taka, że zbliżamy się do potencjalnego tąpnięcia (jeśli wierzyć historii). A dobra? W obu historycznych przypadkach rynki wschodzące dość szybko otrząsnęły się potem i powróciły do hossy. Także obecnie widzimy cały czas długoterminowy potencjał na emerging markets. Wyceny na rynkach wschodzących są ciągle relatywnie niskie. Być może nie widać tego w przypadku wskaźnika cena/zysk, ale to nie jest preferowana miara atrakcyjności ze względu na to, że zyski na emerging markets są po mocnym regresie z lat 2012-2015 (więc wydają się zaniżone w tej fazie cyklu). Bardziej wiarygodne miary, przykładowo cena/przychody ze sprzedaży są zarówno sporo poniżej historycznej średniej, jak i rynków rozwiniętych (w USA wskaźnik buja w obłokach). Pod tym względem jest ciągle sporo zaległości do nadrobienia na przestrzeni lat.

Reasumując, po 60-proc. wzroście od dołka na rynkach wschodzących i ponad jedenastu miesiącach bez korekty z prawdziwego zdarzenia należy liczyć się z ryzykiem solidnego tąpnięcia (o co najmniej 10 proc., a w czarnym scenariuszu o 20 proc.) w horyzoncie kilku najbliższych miesięcy – jeśli wierzyć historycznym statystykom. Ale ta prawdopodobna przecena nie musi od razu zakończyć całej hossy, bo w emerging markets ciągle tkwi potencjał na dłuższą metę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tomasz Hońdo starszy analityk Quercus TFI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Rynki wschodzące nadal z potencjałem, ale od dawna bez porządnej korekty