Rynki zagraniczne na wyciągnięcie ręki

Materiał partnera
06-03-2015, 00:00

Patrząc na wzrosty na giełdach zagranicznych i porównując wyniki GPW, inwestor musi sobie zadawać pytanie, dlaczego on nie bierze udziału w hossie na światowych rynkach.

Luzowanie polityki pieniężnej w strefie euro rozpoczyna się na dobre i jeżeli powtórzą się scenariusze z USA i Japonii, przed nami dobry okres dla europejskich giełd. Jeśli chodzi o Stany Zjednoczone, to historycznie amerykańskie giełdy w okresie przed pierwszą w cyklu podwyżką stóp procentowych notują zwyżki rzędu kilkunastu procent. Przy ciągłym braku inwestorów na GPW rynki zagraniczne nadal będą zachowywały się o wiele lepiej od naszego rodzimego rynku.

DAWID BŁASZCZYK
Zobacz więcej

DAWID BŁASZCZYK

Kierownik ds. Rozwoju Rynków Zagranicznych DM BOŚ

Zakładając rachunek akcji zagranicznych w DM BOŚ, inwestor otwiera sobie okno na największe giełdy świata, na których ma możliwość inwestycji w tysiące akcji oraz funduszy ETF. Zapewne pierwsze skojarzenia polskiego inwestora dotyczące inwestycji na giełdach zagranicznych jest takie, że jest to drogie i niewygodne. Jeszcze kilka lat temu inwestowanie na giełdzie

w Stanach Zjednoczonych czy Niemczech przez polski dom maklerski wiązało się z posiadaniem znacznych aktywów, płaceniem wysokich prowizji oraz składaniem zleceń telefonicznie. Obecnie inwestowanie na giełdzie NYSE czy Xetra dostępne jest też dla osób, które posiadają relatywnie niewielkie aktywa, a prowizje są nawet niższe niż standardowe na rynku polskim (0,29 proc.). Inwestycji tych można dokonywać samodzielnie poprzez system internetowy DM BOŚ. Co ważne dla inwestorów indywidualnych, z tytułu handlu na giełdach zagranicznych przygotowywane jest takie samo zestawienie podatkowe PIT 8-C jak dla rynku polskiego. Ponadto dochody lub straty z transakcji na giełdach zagranicznych łączą się z dochodami i stratami z GPW czy innych źródeł (np. Forex).

Warto także zwrócić uwagę na instrument, który niestety nie przyjął się na GPW, a na Zachodzie bije rekordy popularności — mowa o funduszach typu ETF (Exchange Traded Funds). W USA notowanych jest ich około 1650. ETF to otwarty fundusz inwestycyjny, którego celem jest odzwierciedlanie zachowania określonego instrumentu bazowego, którym mogą być np. indeksy, surowce i waluty. ETF dają także możliwość zarabiania na spadkach instrumentów bazowych, a niektóre z nich mają wbudowane dźwignie. Jest to dobry instrument zarówno dla początkujących, jak i zaawansowanych inwestorów.

Wyjście poza GPW ma zalety, takie jak: większa płynność, bogactwo instrumentów, możliwość uczestniczenia w globalnych trendach na rynkach światowych, dywersyfikacja geograficzna czy możliwość inwestowania w sektory czy branże, które nie są reprezentowane na polskiej giełdzie.

DAWID BŁASZCZYK, Kierownik ds. Rozwoju Rynków Zagranicznych DM BOŚ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Rynki zagraniczne na wyciągnięcie ręki