Rynki: Zwyżki napędzane nadziejami

Piotr Kuczyński
opublikowano: 26-06-2009, 00:00

Szaleńcze zwyżki na giełdach światowych były kontynuowane w pierwszych tygodniach czerwca. Co prawda nie dotyczy to rynku amerykańskiego, gdzie indeks SP 500 przez 10 sesji bezskutecznie atakował opór w okolicach 945 pkt., ale wystarczy spojrzeć na wykresy indeksów krajów BRIC — również na nasz WIG20 — żeby zobaczyć, że nastroje pozostawały bardzo dobre (chociaż tempo zwyżki malało). Nadal twierdzę, że bessa nie powróci przed jesienią, a potem wszystko zależeć będzie od realnej gospodarki (na razie te wszystkie zwyżki są napędzane tylko nadziejami).

W każdym trendzie wzrostowym muszą się jednak pojawiać korekty. Rynki zawędrowały już tak wysoko, że w znacznym stopniu wzrosło ryzyko poważnej realizacji zysków. Czuć było na giełdach napięcie, które powinno się przełożyć na zwiększenie podaży. Problem jednak w tym, że wielu graczy czeka na taką korektę i chce kupić nieco tańsze akcje. Dlatego też zakładam, że jeśli nawet latem pojawi się korekta, to albo nie będzie duża, albo zamieni się w trend boczny. To ostatnie byłoby zresztą zdecydowanie bardziej korzystne dla posiadaczy akcji: euforia zawsze bardzo źle się kończy. l

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Kuczyński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu