Rynkowi należy się mała korekta

Piotr Kuczyński
opublikowano: 26-03-2007, 00:00

Indeksy warszawskiej giełdy rosły dynamicznie od początku tygodnia. WIG i mWIG40 pokonały rekordy wszech czasów. Podobnie działo się w Chinach, gdzie indeks z Szanghaju odrobił straty z minikrachu i też ustanowił rekord. Zwyżka na giełdach światowych i spokój na rynku jena musiały dać taki właśnie efekt.

Polscy inwestorzy zakładali także, że komunikat amerykańskich władz monetarnych da pozytywny impuls akcjom. Nie mylili się, mimo że prawdziwy jego wydźwięk był inny, niż wydawało się na początku. Był to ten rzadki przypadek, gdy korekta przyjęła formę litery V, a nie zygzaka ABC. To sygnalizowało, że rynek jest silny, a przecena była wypadkiem przy pracy. Taki rozwój sytuacji doprowadził do lekceważenia zagrożeń. Właśnie brak obaw jest teraz największym problemem. Nadal bowiem możliwe jest wzmocnienie jena, nie zmieniła się też na lepsze sytuacja na rynku kredytów hipotecznych w USA. Zmienność wciąż będzie bardzo duża, a pokonanie przez WIG20 rekordu wszech czasów nie jest przesądzone. Ten tydzień, kończący miesiąc i kwartał, nie zmieni jednak pozytywnego obrazu rynku (proces window dressing), ale techniczne wykupienie powinno doprowadzić do — choćby niewielkiej — korekty.

Piotr Kuczyński

Xelion, główny analityk

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Kuczyński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy