Rywalizacja o stołki

Agnieszka Berger
17-06-2004, 00:00

Przepychanki o miejsca w radzie nadzorczej BOT i pięciu spółek zależnych mogą opóźnić powstanie holdingu. Do wzięcia jest 23-26 posad.

Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) odwleka decyzje personalne dotyczące władz przyszłego holdingu BOT Górnictwo i Energetyka, a to może opóźnić powstanie grupy. Takie obawy sygnalizują nieoficjalne źródła. Chodzi o obsadzenie ponad 20 miejsc w radach nadzorczych (RN). Pięć do ośmiu przypada na RN spółki matki, reszta na pięć spółek zależnych.

— Nie ma jeszcze decyzji co do obsady RN, a to opóźnia odbycie walnych zgromadzeń konsolidowanej piątki — potwierdza anonimowa osoba zbliżona do MSP.

Ludzie do wymiany

Dopóki nie zapadną decyzje personalne, rejestracja i dokapitalizowanie spółki matki nie będzie możliwe. Na razie w RN BOT figurują przedstawiciele spółek, które mają wejść do holdingu. m.in. Edwarda Najgebauera, prezesa Elektrowni Bełchatów, i Stanisława Żuka, szefa kopalni Turów.

— W statucie BOT figuruje zapis, że pięciu spośród maksimum ośmiu członków rady nadzorczej BOT jest delegowanych przez spółki zależne. Zgodnie z kodeksem, nie mogą to być jednak przedstawiciele ich zarządów. To oznacza, że skład RN musi zostać zmieniony jeszcze przed rejestracją— mówi inny z naszych anonimowych rozmówców.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że chętnych na posady w radach, jak zwykle, jest nadmiar. Podobno nie brakuje wśród nich kandydatów politycznych.

— To opóźnia realizację zapowiedzi ministra skarbu o szybkim sfinalizowaniu konsolidacji w ramach BOT (Tadeusz Soroka, wiceminister skarbu, zapowiadał, że wniesienie akcji nastąpi najpóźniej dzisiaj — przyp. red.) — twierdzi nasz informator.

Przywilej utrzymany

Obsadzenia przez właściciela (czyli formalnie głównie przez zarząd BOT, a w praktyce jedynego akcjonariusza holdingu — skarb państwa) wymaga też 60 proc. miejsc w RN spółek zależnych, czyli łącznie 18 stanowisk. Pozostałe 40 proc. to miejsca dla kandydatów pracowniczych. Formalnie ten przywilej przysługuje tylko załogom w spółkach państwowych. Jednak nieoficjalnie wiadomo, że po wniesieniu spółek do BOT zostanie utrzymany.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Berger

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Rywalizacja o stołki