Rząd chce przeznaczyć 91 mld zł na walkę z kryzysem; eksperci ostrożni w ocenie pakietu

PAP
opublikowano: 25-01-2009, 16:58

Opracowany przez resort gospodarki, wart ponad 91 mld zł, pakiet antykryzysowy to zbiór rozwiązań, które mogą być wykorzystane, gdy zajdzie taka potrzeba - wyjaśnia wicepremier Waldemar Pawlak. Eksperci oceniają, że taki pakiet był potrzebny, jednak obawiają się, że powstał późno i brakuje w nim konkretów.

Pawlak powiedział w sobotę, że bardzo ważne jest, aby w obecnej sytuacji były gotowe do użycia różne rozwiązania prawne i systemowe. "Nawet, jeżeli niektóre mechanizmy nie będą stosowane, to ważne jest, by były już uchwalone" - podkreślił minister gospodarki.

Jako przykład podobnego rozwiązania podał rozporządzenie rządu, dotyczące ograniczeń w odbiorze gazu. "Nie zostało ono wykorzystane. Ale narzędzie, mechanizm, jest gotowe do użycia w każdej chwili, gdyby była awaria, gdyby brakowało dostaw. I podobnie w przypadku rozwiązań gospodarczych" - wyjaśnił wicepremier.

Możliwość okresowego ograniczenia czasu pracy oraz proporcjonalnego obniżenia wynagrodzenia, a także obniżenie akcyzy na energię dla największych odbiorców - to niektóre z antykryzysowych propozycji Ministerstwa Gospodarki. Resort upublicznił dokument w piątek. Rząd na wszystkie działania antykryzysowe chce przeznaczyć 91,3 mld zł.

Pawlak podkreślił, iż resort oczekuje na opinie i konsultacje, dotyczące pakietu antykryzysowego. Przyznał zarazem, że będzie apelował do partnerów społecznych, przedsiębiorców, pracodawców, a także do związków zawodowych, aby przy braku akceptacji niektórych rozwiązań "wprowadzać je do obrotu prawnego" z klauzulą, że uruchomienie tych rozwiązań będzie możliwe dopiero po ostatecznym zaakceptowaniu.

"W Polsce nie ma kryzysu. Odczuwamy skutki spowolnienia w innych krajach. Na tle krajów Unii mamy relatywnie najlepszą pozycję. Polski rynek jest stosunkowo pojemny" - dodał wicepremier.

Zdaniem ekonomistów przygotowany pakiet w obecnej sytuacji gospodarczej jest potrzebny.

Ekonomista Marek Zuber za najważniejsze uznał "odblokowanie kredytów dla polskich firm, nie tylko dla eksporterów i importerów". Zaznaczył, że propozycje resortu idą w tym kierunku, choć są niewystarczające. Podkreślił jednak, że "ten projekt coś pomoże, choć nie jest rewolucyjny". Jego zdaniem istotnym impulsem byłoby m.in. obniżenie składki na ZUS, obniżenie VAT i wsparcie państwa dla wydatków inwestycyjnych.

Według dr. Bohdana Wyżnikiewicza z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową, pakiet zawiera słuszne działania i jest on godny wsparcia. Jednak on również zauważył, że istnieją poważne zagrożenia. Dotyczą one m.in. negocjacji ze związkami zawodowymi, które mogą nie poprzeć antykryzysowych propozycji. Chodzi m.in. o wprowadzenie możliwości okresowego ograniczenia czasu pracy oraz proporcjonalnego obniżenia wynagrodzenia - jak chce resort.

Przewodniczący NSZZ "Solidarność" Janusz Śniadek, pytany o te ograniczenia powiedział PAP, że "rozumie i dopuszcza takie rozwiązanie, ale tylko na poziomie poszczególnych firm i to pod warunkiem, że zła sytuacja firmy jest rzeczywiście wynikiem zjawisk kryzysowych". Według szefa "S", "niedopuszczalne byłoby takie działanie, gdyby pracodawcy wykorzystywali je dla ukrycia swoich błędów".

Z kolei przewodniczący Forum Związków Zawodowych Wiesław Siewierski podkreślił, że w pakiecie brakuje programu ochrony miejsc pracy. Jak mówił, nie ma też zapisów o zwolnieniu z opodatkowania składek emerytalnych płaconych na II i III filar. Jego zdaniem, potrzebne jest także dofinansowanie Funduszu Pracy i pomoc z tych środków dla pracowników firm, które będą zmuszone ograniczyć wypłaty.

Zdaniem Małgorzaty Krzysztoszek z PKPP Lewiatan, propozycje resortu są dobre i potrzebne. Wskazuje ona jednak, że elementem, który przesądzi o tym czy plan MG będzie skuteczny, jest skrócenie czasu jego realizacji. "Plan ten pojawił się stosunkowo późno. Tym bardziej istnieje potrzeba przyspieszenia niektórych zawartych w nim działań. W niektórych przypadkach na realizację działań MG daje sobie pół roku, to stanowczo za dużo" - powiedziała Krzysztoszek.

Prezydent Konfederacji Pracodawców Polskich Andrzej Malinowski uważa natomiast, że pakiet jest bardzo dobrą podstawą do dyskusji z rządem. Według niego dotyczy trzech ważnych spraw: stabilizacji sektora bankowego, tworzenia warunków dostępu przedsiębiorstw do kapitału oraz wzrostu gospodarczego.

W opinii byłego ministra gospodarki Piotra Woźniaka, obecny kryzys umożliwi realizację pomysłów resortu. "Zanosi się na to, że minister gospodarki zajął się poważnie dokończeniem projektów i postulatów rozwojowych, których wcześniej, z różnych względów, nie udało się przeprowadzić" - powiedział.

Prezes Krajowej Izby Gospodarczej Andrzej Arendarski ocenił natomiast, że rząd obrał dobry kierunek, a w projekcie zawarto istotne rozwiązania. "Uważam jednak, że taki program rządu powinien być dużo bardziej konkretny i wyznaczać co i kiedy będzie zrobione" - powiedział.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane