Rząd chce większych kar za przestępstwa skarbowe

(Marek Druś)
opublikowano: 14-02-2005, 07:23

Z 3 do 5 lat rząd chciałby podnieść najwyższy pułap kary więzienia za uszczuplanie dochodów budżetu państwa przez przestępców skarbowych. Ku temu zmierza nowelizacja kodeksu karnego skarbowego (k.k.s.), nad którą debatuje specjalna sejmowa podkomisja. Możliwe, że jeszcze w tym tygodniu zakończy prace.

Z 3 do 5 lat rząd chciałby podnieść najwyższy pułap kary więzienia za uszczuplanie dochodów budżetu państwa przez przestępców skarbowych. Ku temu zmierza nowelizacja kodeksu karnego skarbowego (k.k.s.), nad którą debatuje specjalna sejmowa podkomisja. Możliwe, że jeszcze w tym tygodniu zakończy prace. O surowsze karanie przestępców skarbowych zabiegają resorty finansów i sprawiedliwości.

— Nowe przepisy lepiej zabezpieczą interesy budżetu państwa. Mamy nadzieję, że parlament zdąży ten projekt uchwalić przed upływem kadencji — mówi Stanisław Stec, generalny inspektor kontroli skarbowej i wiceminister finansów.

Andrzej Kalwas, minister sprawiedliwości, niestety nie mógł w piątek porozmawiać z „PB”. Wypowiedziała się Beata Nik, dyrektor departamentu legislacyjno-prawnego w Ministerstwie Sprawiedliwości (MS).

— To nie jest zaostrzanie kar dla samego zaostrzania. Idzie o dostosowanie tego kodeksu do sfery polityki kryminalnej. Na przykład za oszustwo kodeks karny przewiduje karę do 8 lat więzienia, a w k.k.s. przestępstwo zagrożone jest o wiele niższą karą. Trzeba zsynchronizować przepisy. Poza tym sędziowie i prokuratorzy zgłaszają nam, że obecny k.k.s. przewiduje za niskie kary za niektóre przestępstwa skarbowe — wyjaśnia Beata Nik.

Sęk w tym, że sądy wcale nie potrzebują surowszych represji dla łamiących przepisy skarbowe. Dlaczego? Bo do orzekania najsurowszych kar wcale się nie palą. Wystarczy spojrzeć na dane Ministerstwa Sprawiedliwości: w latach 2004 i 2002 najwyższy wymiar kary (do 3 lat więzienia) dotknął tylko... po jednym skazanym, w 2003 r. — nikogo. Po co zatem rząd dąży do zwiększenia represyjności systemu?

— Potrzebujemy jeszcze jednego, może dwóch posiedzeń. Pierwsze odbędzie się pojutrze. Myślę, że na początku marca projekt przyjmie sejmowa Nadzwyczajna Komisja Kodyfikacyjna. Potem drugie czytanie i uchwalenie przez Sejm. Są szanse na przegłosowanie projektu jeszcze w tej kadencji, zwłaszcza jeśli wybory będą jesienią — mówi posłanka Małgorzata Winiarczyk-Kossakowska z SLD, szefowa podkomisji zajmującej się projektem.

Co mówi projekt

Nowelizacja jest bardzo rozległa i represyjna. Zmiany dotyczą większości artykułów. Niemal wszystkie modyfikacje zmierzają do podniesienia najwyższego wymiaru kary. Do 10 lat skoczy też pułap nadzwyczajnego jej obostrzenia (obecnie 6 lat). Są też kary nowe, jak np. ściągnięcie — po przepadku nielegalnie nabytej korzyści majątkowej — dodatkowo jej równowartości pieniężnej. W projekcie widnieje też zapis o możliwości sięgania po przepisany na inne osoby majątek pochodzący z przestępstwa skarbowego (także jeśli są przedmiotem współwłasności). Wydłuży się z 3 do 5 lat okres przedawnienia. Problem w tym, że może zostać złamana zasada niedziałania prawa wstecz. Artykuł 11 projektu mówi, że dłuższe okresy przedawnienia karalności stosować się będzie do czynów popełnionych przed nowelizacją. To budzi wątpliwości prawne.

— Prawo karne mówi, że wstecz może działać regulacja korzystniejsza dla podejrzanego, a wydłużenie okresów przedawnienia niewątpliwie jest niekorzystne. Obawiam się, że taka regulacja oznaczałaby złamanie kardynalnych zasad — mówi Marek Wroniak, adwokat z kancelarii prawnej Lovells.

Cicho, sza

Okoliczności pracy nad tym projektem otacza mgiełka tajemnicy. Do Sejmu trafił on pod koniec... 2003 r. W szufladach cicho przeleżał ponad rok. Sejmowa podkomisja do spraw kodyfikacji przyspieszyła nad nim prace na początku 2005 r. Wkrótce finał. Zaskakujące, że nowelizacji k.k.s. nie komentowały dotychczas media. Z nieoficjalnych informacji wynika, że sprawa specjalnie nie była nagłaśniana.

— Rządowi zależy chyba na maksymalnym odwleczeniu poddania projektu publicznej ocenie — mówi osoba zbliżona do sejmowej podkomisji, chcąca zachować anonimowość.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Marek Druś)

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Rząd chce większych kar za przestępstwa skarbowe