Rząd chce zmienić ustawę

Albert Stawiszyński
26-02-2003, 00:00

W Sejmie znajduje się rządowy projekt zmiany ustawy o zamówieniach publicznych. Zawarte w nim rozwiązania mają przyczynić się do skutecznej walki z korupcją oraz uprościć procedury.

Najbardziej istotna jest zmiana dotycząca progu, poniżej którego nie obowiązuje ustawa o zamówieniach publicznych. Ma on wynosić nie jak obecnie 3 tys. EUR (ponad 12 tys. zł), ale 6 tys. EUR (ponad 24 tys. zł).

— Zmniejszy to biurokrację, uprości procedury udzielania zamówień i ograniczy koszty administracyjne — powiedział PAP Tomasz Czajkowski, prezes Urzędu Zamówień Publicznych (UZP).

Dodaje, że decyzja o zwiększeniu progu wynika z analiz raportów NIK i Regionalnych Izb Obrachunkowych. Zmiana podoba się prawnikom.

— Teraz przy często niedużych zamówieniach należy stosować skomplikowane procedury — mówi Beata Balas-Noszczyk, partner w kancelarii Lovells.

Projekt zmiany ustawy zakłada również, że prezes UZP ma wyznaczać cały skład arbitrów, orzekających w postępowaniu odwoławczym. Na razie po jednym arbitrze powołują prezes, skarżący i zamawiający.

— Umożliwi to powołanie składu odpowiedniego do przedmiotu odwołania. Natomiast strony sporu nie będą oczekiwać, że arbiter będzie ich rzecznikiem — twierdzi Tomasz Czajkowski.

Zdaniem Beaty Balas-Noszczyk, nie do końca jest to trafne rozwiązanie, gdyż może zbyt głęboko ingerować w prawa strony.

Projekt zakłada również, że prezes UZP nie będzie musiał wyrażać zgody, jeśli zamówienie może być zrealizowane tylko przez naturalnego monopolistę, np. jedynego w mieście dostawcę wody. Obecnie taka zgoda jest formalnością i stanowi większość decyzji administracyjnych szefa Urzędu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Albert Stawiszyński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Rząd chce zmienić ustawę