Rząd nie nadąża za kryzysem

Grzegorz Nawacki
16-02-2009, 00:00

Za wolna reakcja, brak strategii i niewystarczające działania — oto lista grzechów koalicji na polu walki z kryzysem.

Przestańcie mówić, zacznijcie coś robić — apelują eksperci do rządu

Za wolna reakcja, brak strategii i niewystarczające działania — oto lista grzechów koalicji na polu walki z kryzysem.

Niespełna cztery tygodnie potrzebowała ekipa prezydenta Obamy, by przygotować i uzgodnić w Kongresie plan ratunkowy gospodarki. Niemiecki parlament w piątek przyjął drugi już pakiet stymulacji gospodarki. A w Polsce? Kilka tygodni temu rząd triumfalnie obwieścił przyjęcie pakietu antykryzysowego. I tyle. Ustawy trafiły do Sejmu i na razie nie doczekały się nawet pierwszego czytania. Za to główne siły parlamentarne pasjonują się negocjacjami w sprawie nowej ustawy medialnej. A rząd konsekwentnie pociesza rodaków.

— Rozmiary i głębokość kryzysu są zaskakujące dla wszystkich bez wyjątku. Jednak wszystkie dane dotyczące krajów europejskich pokazują, że sytuacja Polski relatywnie nie jest najgorsza — mówił w piątek w Sejmie premier Donald Tusk.

Działać szybciej…

Tymczasem wieści z rynku są coraz gorsze. Każdy tydzień przynosi informacje o problemach firm z uzyskaniem kredytów, co przekładnia się redukcję zatrudnienia i hamowanie produkcji. Dlatego eksperci nie kryją zniecierpliwienia.

— Idziemy za wolno, za krótko i za wąsko. Nie jest prawdą, że rząd nic nie robi, bo minister finansów przygotował dobry pakiet antykryzysowy, minister Sikorski otwiera przedsiębiorcom zagraniczne rynki, a minister Szejnfeld przeforsował swój pakiet ułatwień. Ale to nie wystarcza. Pakiet antykryzysowy trafił do Sejmu i leży, bo posłowie mieli wakacje. Podobnie z innymi ważnymi ustawami —mówi Marek Goliszewski, prezes Business Centre Club.

— Antykryzysowe działania rządowe są spóźnione w stosunku do obecnej sytuacji o kwartał. Im szybciej zostaną podjęte, tym lepiej. Bo już niedługo polska gospodarka odczuje rolę czynnika ludzkiego. Badania wskazują, że około 60 proc. gospodarstw już się wstrzymuje z konsumpcją, ale nadal jest 30 proc. gospodarstw, które patrzą optymistycznie, tzn. wygładzają konsumpcję, nie zmieniają swoich nawyków konsumpcyjnych. Kiedy już je zmienią, pojawi się problem — mówił kilka dni temu w Polsat News Rafał Antczak, wiceprezes Deloitte.

Eksperci dodają, że za dużo jest zapowiedzi, a za mało działania.

— Rząd spóźnia się z działaniami antykryzysowymi, ale wciąż nie jest za późno, żeby je przyspieszyć. Trzeba wreszcie przyjąć pakiet o instrumentach finansowych. Niech rząd zagwarantuje kredyty dla przedsiębiorstw, niech po prostu zrobi wszystko, o czym mówi się od pół roku. Przestańmy jednak mówić a bierzmy się za działanie. Z jednym wyjątkiem, niech rząd przestanie mówić o interwencji na rynku walutowym, a poda termin wejścia do ERM2. To na pewno bardziej uspokoi złotego — mówi Sławomir Sikora, prezes Citi Handlowy.

— Wszystko kończy się na etapie konferencji prasowych. Mamy propagandę zamiast sensownego działania. Przed wyborami zapewniano nas, że są pakiety gotowych rozwiązań ułatwiających prowadzenie biznesu. Do dziś ich nie widać, za to mamy kolejne jubileuszowe posiedzenia Komisji Przyjazne Państwo —mówi Andrzej Sadowski, ekspert Centrum im. Adama Smitha.

…według planu…

Ekonomistów razi też chaos, który towarzyszy działaniom rządu.

— Rząd nie ma pomysłu, co trzeba zrobić. Nie widać strategii czy choćby planów operacyjnych. Są jedynie doraźne działania, a na dodatek wygląda to na to, że ministrowie nie działają w drużynie, lecz każdy podąża własną ścieżką. Na Komisji Trójstronnej zaproponowaliśmy, by powołać antykryzysowy okrągły stół. Pracowalibyśmy dzień i noc, by wypracować rozwiązania i nową umowę społeczną. Nikt nas nie poparł — mówi Marek Goliszewski.

— Postępowanie rządu dostosowane jest do stopnia niepewności co do rozwoju sytuacji. Działania są wyciskane przez wydarzenia i to powoduje poczucie chaosu. Nie byłoby go, gdyby rząd miał przygotowany scenariusz zarządzania kryzysem makroekonomicznym. Niestety, mam odczucie, że go nie ma — dodaje Janusz Jankowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu.

…i robić więcej

Rząd zapewnia, że to, co przygotował, wystarczy. Eksperci mają odmienne zdanie.

— Rząd szuka oszczędności, ale to powierzchowne działanie. Boję się, że będzie to kosztem inwestycji w infrastrukturę. Nie ma na nie pieniędzy publicznych, a niechętnie sięga się po prywatne. Ustawa o partnerstwie publiczno-prywatnym jest nieco lepsza, ale nie działa, bo urzędnicy są sparaliżowani obawami przed oskarżeniami o korupcję. Leży reforma finansów publicznych. Nic nie robi się w sprawie reformy KRUS, który jest workiem bez dna, czy zmian w systemie emerytalnym. Nie ma zmian w kodeksie pracy — wylicza Marek Goliszewski.

— Propozycje rządu są całkowicie chybione. Poręczenia kredytowe są psu na budę, bo skierowane do największych firm. Tymczasem te zwalniają, podczas gdy małe nie. To sektor małych i średnich firm wytwarza 70 proc. PKB. To, co jest potrzebne polskim firmom, to radykalne obniżenie kosztów pracy i uproszczenie systemu podatkowego, o czym przekonuje przykład Słowacji — dodaje Andrzej Sadowski.

Rząd spóźnia się z działaniami antykryzysowymi.

Sławomir Sikora

prezes Citi Handlowy

Rząd nie ma pomysłu, co trzeba zrobić

Marek Goliszewski

prezes Business Centre Club

Wszystko kończy się na etapie konferencji prasowych.

Andrzej Sadowski

ekspert Centrum im. Adama Smitha

Grzegorz Nawacki

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawacki

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Rząd nie nadąża za kryzysem