Rząd powinien bardziej dbać o unijne projekty

Jacek Kowalczyk
opublikowano: 15-02-2008, 00:00

W Polsce wciąż zbyt długo trwa proces przygotowywania dużych inwestycji. Rząd musi działać — mówi Danuta Hübner.

W Polsce wciąż zbyt długo trwa proces przygotowywania dużych inwestycji. Rząd musi działać — mówi Danuta Hübner.

Polska dobrze sobie radzi z uruchamianiem unijnych funduszy przyznanych na lata 2007-13, ale musi uporać się z wieloma problemami, które zagrażają wykorzystaniu wsparcia — uważa Danuta Hübner, komisarz Unii Europejskiej, odpowiedzialna w Brukseli za politykę regionalną. Wspólnota, pod kierownictwem polskiej urzędniczki, każdego roku wydaje na ten cel około 60 mld EUR (215 mld zł) — prawie połowę unijnego budżetu.

Zegar tyka

Na lata 2007-13 Polska ma do wzięcia 67 mld EUR (240 mld zł). Zdaniem pani komisarz, jeśli chcemy wykorzystać te pieniądze, rząd musi zadbać przede wszystkim o duże projekty infrastrukturalne.

— Takie przedsięwzięcia wymagają szczególnej opieki, są realizowane najdłużej, a czasu jest niewiele. W Polsce zbyt długi jest okres przygotowywania inwestycji, kłopoty sprawiają też kwestie środowiskowe. Rząd musi zrobić wszystko, by uprościć procedury — twierdzi Danuta Hübner.

Projekty infrastrukturalne dofinansowane przez unię wywołały w Polsce w ostatnich tygodniach gorącą dyskusję, po tym jak Elżbieta Bieńkowska, minister rozwoju regionalnego, zmniejszyła o jedną piątą listę dużych inwestycji, którym poprzedni rząd obiecał dotację. Powodem miało być m.in. to, że suma przyznanego dofinansowania była większa niż kwota, którą dysponujemy na określone cele.

— Weryfikacja listy to wewnętrzna sprawa Polski. Zawsze jednak namawiamy rządy krajów, aby decydowały się na nadkontraktację w wysokości 5-20 proc. [by wartość kontraktów była większa niż dostępne środki — red.]. Niemal niemożliwe jest, aby wszystkie projekty udało się zrealizować i żeby nie pojawiły się oszczędności — uważa Danuta Hübner.

Oczyszczalnie w lesie

Od roku duża odpowiedzialność za unijne fundusze spoczywa na samorządach — prawie jedna czwarta pieniędzy rozdzielana ma być przez urzędy marszałkowskie. Przedsiębiorcy są jednak często rozczarowani poczynaniami władz regionalnych. W niektórych województwach, np. na Śląsku i Pomorzu, dotacje dla firm ruszą dopiero pod koniec roku.

— Zrobimy wszystko, aby regiony jak najszybciej uruchamiały konkursy na granty dla firm — zapewnia Danuta Hübner.

Niepokoi ją stopień wykorzystania unijnych pieniędzy ze starej puli na lata 2004-06 na inwestycje środowiskowe.

— Sięganie po dotacje na oczyszczalnie i systemy kanalizacyjne musi być usprawnione, jeśli Polska nie chce stracić części pieniędzy. Pod tym względem wypadamy najgorzej ze wszystkich nowo przyjętych krajów. A nie wyobrażam sobie, żebyśmy mogli pozwolić sobie na niewykorzystanie jakichkolwiek pieniędzy — mówi Danuta Hübner.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu