Rząd sypnął grantamidla centrów usług

Małgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 07-10-2011, 00:00

Wsparcie otrzymają m.in. Impel, State Street, Nokia Siemens Networks, Microsoft, Capita. Dzięki kryzysowi nowoczesne usługi kwitną w Polsce

Kryzys napędza sektor BPO. 20 firm, w tym Bayer i Dolby, krąży po kraju. Rząd ma dla nich gotówkę na zachętę. Kłopoty innych to dla nas okazja. Przynajmniej w sektorze nowoczesnych usług, w którym Polska jest już najsilniejszym graczem w środkowej Europie. — Kryzys napędza inwestycyjną hossę dla sektora. Już się zaczęła i będzie trwać. Jest szansa, że w dwa lata zatrudnienie w sektorze nowoczesnych usług wzrośnie z 70 tys. do 100 tys. — uważa Jacek Levernes, prezes Związku Liderów Sektora Usług Biznesowych ABSL i członek zarządu Hewlett-Packard Europe.

Jeszcze rząd

Rządowi zależy na inwestycjach z tego sektora. Dowodem jest liczba grantów przyznanych podczas wtorkowego zespołu międzyresortowego. Pieniądze dostaną co prawda także firmy budujące fabryki (w tym szwajcarski Ronal, który inwestuje 237,5 mln zł i zatrudni 350 osób w fabryce kół aluminiowych w Wałbrzychu, czy koreański Mando, który w tym samym mieście wyda 400 mln zł i stworzy 300 etatów), ale reszta z ośmiu projektów dotyczy centrów badawczo-rozwojowych i usługowych. Z informacji „PB” wynika, że międzyresortowy zespół ds. wspierania inwestycji zagranicznych zgodził się przyznać granty także firmom: Impel, State Street, Nokia Siemens Networks, Microsoft, Capita i Metro. — Dzięki projektom rekomendowanym przez zespół może powstać 2600 miejsc pracy, a inwestycje sięgną 800 mln zł. Jeszcze w październiku zespół zbierze się ponownie, bo czekają kolejne firmy — mówi Rafał Baniak, wiceminister gospodarki. Mimo że zmieniły się przepisy i decyzję o grantach podejmuje minister gospodarki, część projektów musi jeszcze i tak uzyskać zgodę Rady Ministrów, bo firmy łączą pomoc publiczną, np. są też w strefie ekonomicznej. Dwie zrezygnują z rządowego grantu, jeśli uda im się zdobyć dofinansowanie z programów unijnych.

Co, gdzie i kto

Grant dostanie pierwsza polska firma — Impel, który chce inwestować w centrum usług we Wrocławiu. State Street, spółka notowana na NYSE, świadczy usługi księgowe dla funduszy inwestycyjnych, jak wycena jednostki, aktywów czy instrumentów pochodnych. W 2007 r. pracowało tu 70 osób, teraz 800. Firma dostała grant na kolejne 600 etatów. Nokia Siemens Networks dalej rozszerza centrum rozwoju oprogramowania. Już w ubiegłym roku dostała 4,6 mln zł grantu na utworzenie 400 miejsc pracy. Capita, jedna z największych firm BPO w Wielkiej Brytanii, zamierza zatrudnić w Krakowie 500 osób (na początek). Metro będzie mieć w Szczecinie centrum usług finansowo-księgowych zatrudniające 250 osób. Microsoft ma już we Wrocławiu centrum rozwojowe, w którym pracuje 100 osób. Przybędzie jeszcze 50. Kolejne firmy planują inwestycje w Polsce. — Po kraju chodzi jeszcze 20-25 projektów. Kolejnych centrów możemy się spodziewać w sektorach farmaceutycznym, finansowym i medialnym. Pamiętajmy o firmach, które już w Polsce są. Dwie trzecie wzrostu będą realizowały właśnie firmy, które przyszły do nas w ostatnich 3-7 latach. Kolejka chętnych po granty będzie znów długa — przewiduje Jacek Levernes. „PB” informował, że nad inwestycjami w centra usług w Polsce myślą tacy giganci, jak Bayer, Dolby, Bank of New York, UPS, IBM, P&G czy HP. Jeśli do nich dojdzie, miejsca pracy będzie można liczyć w tysiącach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu