Rząd twardo tnie opłaty w OFE

GN
03-03-2009, 21:40

Premier nie dał się przekonać ekspertom, że  potrzeba kompleksowej zmiany systemu, i tylko lekko złagodził projekt resortu pracy.

Resort pracy postawił na swoim i opłaty w OFE zostaną obniżone – rząd przyjął wczoraj projekt ustawy w tej sprawie. Od 1 stycznia 2010 r. prowizja od składki spadnie z 7 do 3,5 proc., a opłata za zarządzanie przestanie rosnąć od momentu, gdy fundusz uzbiera 45 mld zł aktywów. Eksperci przekonują, że przyszli emeryci nie mają co otwierać szampanów, bo cięcie opłat nie zapewni dostatniej starości. By emerytury były wyższe, potrzeba kompleksowej zmiany systemu m.in. polityki inwestycyjnej i wprowadzenia kilku typów funduszy. 

- Gdyby opłatę z 7 do 3,5 proc. obniżono w 2005 r., kobiety, które dziś przechodzą na emeryturę, miałyby świadczenie wyższe o 0,9 zł miesięcznie. Gdyby w tym samym czasie wprowadzono sufundusze bezpieczne – świadczenie wzrosłoby o 20 zł – mówi Wiktor Wojciechowski, ekspert fundacji FOR.

- Wprowadzamy rozwiązanie, które nie poprawia znacząco sytuacji przyszłych emerytów. Gruntownej zmiany, która usprawni działanie funduszy i wymusi konkurencję, pewnie się nie doczekamy – dodaje Jeremi Mordasewicz, ekspert PKPP Lewiatan.

Izba zrzeszająca towarzystwa emerytalne wyliczyła, że dzięki obniżeniu opłat emerytury będą wyższe o niecałe 3 zł. Jolanta Fedak, minister pracy, przekonuje, że cięcie się opłaci. 

- Obniżenie opłat o połowę pozwoli tylko w 2010 r. zaoszczędzić z kieszeni przyszłych emerytów łącznie ponad 700 mln zł. Do 2014 r. kwota ta wyniesie około 3 mld zł. Kryzys gospodarczy to dobry czas, aby towarzystwa emerytalne podzieliły się swoimi rosnącymi zyskami z ubezpieczonymi – mówi Jolanta Fedak.

Przyjęty projekt jest nieco łagodniejszy niż pierwotna propozycja resortu pracy, który  chciał, by opłata za zarządzanie nie rosła od momentu osiągnięcia 20 mld zł aktywów, a zmiany weszły od kwietnia 2009 r. Miał w ręku mocne argumenty. W 2008 r. towarzystwa emerytalne z tytułu prowizji od składki i opłaty za zarządzanie zainkasowały 1,9 mld zł. Na czysto zarobiły z tego prawie 731 mln zł. Z analiz KNF wynika, że nawet po obniżeniu opłaty towarzystwa będą na plusie. Ale wizerunek Polski ucierpi.

- Zmiana reguł w trakcie gry stawia Polskę w bardzo złym świetle przed zagranicznymi inwestorami, którzy będą się teraz długo zastanawiali, czy warto u nas inwestować – mówi ekspert PKPP Lewiatan.

Jeremi Mordasewicz krytykuje rząd za forsowanie projektu z pominięciem konsultacji społecznych i bez przedstawienia oceny skutków regulacji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: GN

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Emerytury / Rząd twardo tnie opłaty w OFE