Rząd z niespodzianką

Mamy rząd, znamy nazwiska premiera i ministrów. I to jest właściwie jedyne, co wiemy. Reszta jest jednym wielkim znakiem zapytania. Nikt nie wie, czy jest to rząd na dwa tygodnie (w tym terminie premier musi wygłosić exposé i uzyskać w Sejmie akceptację dla swojego programu i składu rządu), na dwa miesiące (tyle może trwać wyczerpywanie kolejnych konstytucyjnych kroków) czy na cztery lata. Jeżeli dodamy do tego pewną niedookreśloność programu PiS, jego elastyczność, szczególnie w kwestiach gospodarczych, a z drugiej strony nieprzywiązywanie się — delikatnie mówiąc — polityków formacji rządzącej do tez głoszonych w trakcie kampanii wyborczej, to jeszcze mniej wiemy o kierunkach przemian gospodarczych. I na koniec: niewiele wiemy o ludziach odpowiedzialnych za resorty gospodarcze. W większości są to ludzie działający dotychczas raczej na zapleczu niż w świetle jupiterów, w pierwszym szeregu. Czy wytrzymają nowe ciśnienie? Nie wiemy. Jeżeli zsumujemy to wszystko, to jedno wiemy: nic nie wiemy. Możliwe są niespodzianki.

book icon
Artykuł dostępny tylko dla naszych subskrybentów

Zyskaj wiedzę, oszczędź czas

Informacja jest na wagę złota. Piszemy tylko o biznesie Subskrypcja PB
Premium Offer
Poznaj „PB”
79 zł 7,90 zł / miesiąc
przez pierwsze 3 miesiące
Chcesz nas lepiej poznać? Wypróbuj dostęp do pb.pl przez trzy miesiące w promocyjnej cenie!
WYBIERZ
Rabat 30%
Premium Offer
„PB" NA 12 MIESIĘCY
663 zł / rok
Skorzystaj z 30% rabatu
Zapłać raz i czytaj nasze treści bez ograniczeń przez cały rok. Zaoszczędzisz 285 zł.
WYBIERZ