Rząd zapalił zielone światło

Anna Bytniewska
10-11-2004, 00:00

Gabinet postawił kropkę nad ,,i”, wysyłając Puławy i Police na parkiet, a kontrolne pakiety akcji czterech spółek oddając Nafcie Polskiej.

Po blisko roku od przyjęcia strategii restrukturyzacji i prywatyzacji sektora wielkiej syntezy chemicznej (WSCh) wczoraj rząd przyjął ścieżkę jej realizacji.

— W drugiej połowie przyszłego roku planowane jest upublicznienie Polic i Puław — poinformował oficjalnie Jacek Socha, minister skarbu.

Spółki zacierają ręce. Dla Puław upublicznienie to szansa podwyższenia kapitału o 320 mln zł.

— Na parkiet chcemy posłać około 30 proc. akcji serii B — mówi Zygmunt Kwiatkowski, prezes ZA Puławy.

Niedługo potem swoje walory w Puławach ma sprzedać także skarb państwa. Spółka chce, aby w jej akcjonariacie znalazło się miejsce dla inwestora branżowego i PGNiG.

Z kolei Police na razie nie chcą ujawniać szczegółów projektu oferty.

— Musimy najpierw dopra- cować program inwestycyjny — mówi Andrzej Kurowski, prezes Polic.

W blokach startowych

Co się stanie z innymi spółkami z sektora — Zachemem, Organiką Sarzyną, Tarnowem i Kędzierzynem?

— Rząd wyraził też zgodę na wniesienie tych spółek aportem do Nafty Polskiej (NP) — dodaje Jacek Socha.

Przedstawiciele NP zapewniają, że prace ruszą z kopyta.

— Niezwłocznie zostaną uruchomione procedury korporacyjne w tych spółkach, zmierzające do wniesienia ich akcji do Nafty Polskiej. Proces ten potrwa od 2 do 3 miesięcy. Ale już jesteśmy do jego rozpoczęcia przygotowani. Kiedy akcje spółek WSCh trafią do NP, rozpoczniemy prywatyzację — mówi Krzysztof Żyndul, prezes Nafty Polskiej.

Nafta ma objąć po 80 proc. akcji chemicznych firm. Zdaniem Krzysztofa Żyndula, tak pokaźne pakiety akcji w całości trafią w ręce inwestorów.

Może teraz się uda

Restrukturyzacja chemii ciągnie się od dłuższego czasu. Pod rządami lewicy powstało co najmniej kilka pomysłów przekształceń. Jak bańka mydlana prysnęła koncepcja utworzenia jednego koncernu nawozowego.

Upadł też pomysł budowy dwóch koncernów nawozowych: azotowego i fosforowego. Czy dobrze się stało? To zweryfikują twarde prawa rynku. Wiadomo jedno, Nafta Polska (NP), która przygotowywała program, oraz Ministerstwo Skarbu Państwa, miały niewielkie pole manewru.

O kształcie restrukturyzacji branży tak naprawdę przesądzili jej wierzyciele. Sektor wielkiej syntezy chemicznej winny jest bankom i PGNiG blisko 2 mld zł. To, czego nie udało się zrobić państwu, może powiedzie się inwestorom. Na pewno pomogłaby temu procesowi konwersja wierzytelności PGNiG na akcje chemicznych spółek.

— Konwersja to tylko możliwość, a nie konieczność — zastrzega Dariusz Marzec, wiceminister skarbu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Rząd zapalił zielone światło