Rząd zbada zamiast zwalczać

Adam Sofuł
opublikowano: 18-10-2006, 00:00

Problem szarej strefy powraca na łamy prasy nieodmiennie co rok przy okazji kolejnych dyskusji budżetowych. To właśnie wpływy z ograniczenia tego zjawiska mają sfinansować wymyślone przez posłów nowe wydatki z budżetu. Tym razem jednak posłowie będą musieli poczekać, bo rząd, jeśli chodzi o szarą strefę na rynku pracy, zamierza najpierw przez rok z okładem dogłębnie zbadać to zjawisko, a dopiero potem rozpocząć z nim walkę.

Rząd mógłby uniknąć kosztownych zapewne badań, gdyby zechciał słuchać tego, co od lat mówią przedsiębiorcy. Zatrudnienie na czarno kwitnie, bo za wysokie są podatki i koszty pracy. Bo do zakładania własnych firm zniechęcają skomplikowane procedury administracyjne, niestabilne prawo podatkowe, wreszcie przewlekłe postępowania w sądach. I to komplet wiedzy, jaką rząd powinien dysponować, jeśli chce rzeczywiście walczyć z szarą strefą. Badania nic innego nie wykażą. Skoro jednak z przyszłorocznej ustawy budżetowej zniknęły i tak już skromne propozycje zmniejszania klina podatkowego, to trzeba jakoś usprawiedliwić tę zwłokę. Można śmiało powiedzieć, że rząd zyskał czas na wnikliwe zbadanie zjawiska, które już dawno zostało zbadane.

Rynek pracy to niejedyny obszar, na którym występuje szara strefa. Weźmy chociażby sektor paliwowy. Podczas wczorajszej debaty nad samorozwiązaniem Sejmu Marek Kuchciński, szef klubu parlamentarnego PiS, poza tym, że oskarżał polityków opozycji o związki z mafią paliwową, wyliczył, że powoduje ona straty dla budżetu 6 mld zł rocznie. Co zamierza z tym zrobić rząd? Oczywiście, podnieść akcyzę. Dzięki temu za rok, podczas kolejnej debaty budżetowej (lub przesilenia politycznego, bo tych pewnie nie zabraknie), kolejny poseł będzie mówił o jeszcze większych stratach dla skarbu państwa z tytułu działalności mafii paliwowej. Rzecz jasna, z jeszcze większym oburzeniem. Gdyby któregoś dnia stał się cud i szara strefa zniknęła, politycy straciliby znakomity temat do swoich oratorskich popisów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adam Sofuł

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy